|
Blog > Komentarze do wpisu
Niebieskie żaby
Samce żaby trawnej
samce żaby moczarowej, jeden już niebieski, drugi jeszcze niezbyt podniecony i jeszcze brazowy
W oczekiwaniu na samicę Dobra. Zostawmy żaby, bo wczoraj minister środowiska Jan Szyszko latał nad Rospudą helikopterem z zagranicznymi dziennikarzami. Minister jak zwykle chciał pokazać jak mało ten teren jest wart. Sam minister już jest mocno groteskowy. To zaczyna przypominać gospodarskie wizyty z czasów PRLu. Jako dziennikarz bardzo alergicznie reaguje na takie zorganizowane szopki i wzbudzają one we mnie od razu podejrzenia co do intencji organizatora. A ponieważ byli tam doświadczeni dziennikarze to minister może więc osiągnąć efekt przeciwny do zamierzonego. To będzie wyraźny sygnał, że rząd nic nie robi sobie ani ze społecznych protestów ani z Komisji Europejskiej, która wbrew temu co podają media skierowała wniosek do Trybunału Sprawiedliwości przeciw Polsce. Wstrzymała się jedynie z wnioskiem do Trybunału o zastopowanie prac na terenie Natura 2000, gdyż rząd zapewnił, że do końca lipca, czyli okresu lęgowego ptaków takich prac nie będzie prowadził. Niestety wszystko wskazuje na to, że rząd postanowił iść w zaparte i może się nie przestraszyć nawet Trybunału. Czyli znów spotkamy się nad Rospudą. Tym razem pod koniec lipca. Będzie na pewno cieplej. No teraz zmykam do lasu. środa, 04 kwietnia 2007, adam.wajrak
Komentarze
wierzba24
2007/04/04 12:14:41
mam wrazenie ze rzad nigdy nie zamierzal sie wycofac. reszta jest mydleniem oczu w nadziei ze sprawa jakos sama ucichnie pod lawina kolejnych afer i halasu
2007/04/04 12:38:54
Idą w zaparte? No to już wiem kiedy trzeba wziąć urlop w lecie.
Proponuję właściwym służbom, żeby od razu zakładały mi teczkę, kontrolowały pocztę elektroniczną i rozmowy telefoniczne. Jak idą w zaparte, to w równo twardy sposób trzeba bronić prawa. 2007/04/04 13:55:01
Nie po raz pierwszy słyszę, jak minister Szyszko mówi o sobie o osobie trzeciej. Ta dziwna forma gramatyczna sprawia wrażenie, jakby się sam od siebie dystansował. Podświadome asekuranctwo? Rozdwojenie osobowości?
A co do żab, to obok Rospudy na południe od Świętego Miejsca jest takie jeziorko, gdzie nic tylko usiąść i żab słuchać. Jeszcze niektórzy starzy powiadali, że jeśli się w odpowiednim miejscu przy brzegu Rospudy Rospudy w wodę uderz, to powierzchnia tego żabiego jeziorka zafaluje. A żab ta słuchałam ostatnio wiosną 2005r. 2007/04/04 17:15:42
Cytat: "To zaczyna przypominać gospodarskie wizyty z czasów PRLu. Jako dziennikarz bardzo alergicznie reaguje na takie zorganizowane szopki i wzbudzają one we mnie od razu podejrzenia co do intencji organizatora." - A zadyma nad Rospuda, skakanie po drzewach jakos o alergie nie przyprawilo ??? Podejrzen co do intencji organizatora nie bylo zadnych ??? Oj, oj.... zapomnialem - to sam druCH Wajrak na polecenie swojego organu organizowal wiec ani podejrzen nie bylo ani reakcji alergicznych. Podwojne standardy ? hipokryzja ? Zaklamanie ?
2007/04/04 17:45:16
Witam wszystkich!
Koniec lipca, powiadasz Adam... Trudna sprawa, bo dla nas to szczyt sezonu i o urlop trudno. Ale jeśli będzie taka potrzeba, to coś wymyślę i zjawię się również na pięknej ziemi Augustowskiej. Mam nadzieję, że z racji zaawansowanego wieku i obwodu brzucha (to jedyna konkurencja, w której wygrywam z Pudzianowskim) nikt mnie nie weźmie na Rospudą za "młodego, użytecznego idiotę". Pozdrowienia dla dyskutantów oraz obrońców Doliny. 2007/04/04 17:49:42
Propaganda przybiera na sile – minister od „środowiska” dziennikarzom pokazuje z helikopterów projektowaną trasę racząc ich swoimi wywodami, inni urzędnicy z burmistrzem na czele i „obiektywni” pismacy przekonują mieszkańców Augustowa w lokalnych brukowcach. Most na Kanale Augustowskim raptem zaczął się walić – co nas jeszcze czeka, płoszenie ptaków i wycinka drzew, a może warto przed wycinką postrącać z sosen niektóre …szyszki.
A swoją drogą 1 kwietnia (i nie jest to żart primaaprilisowy) obserwowałem nad Neckiem przelatującego w kierunku północnym (czyli nad Rospudę) orlika krzykliwego. Widać biedak powrócił z Afryki nie wiedząc jak serdecznie go chcą powitać w swoim rodzinnym rewirze. Boję się, żeby znów jakiś „mądry” nie wpadł na pomysł i nie starał się go stąd przepędzić, by pokazać, że i tego gatunku nad Rospudą nie uświadczysz. Żurawie zajmują już rewiry, ze śródleśnych bagien non stop słychać ich nawoływania. Ptaki przystępują do lęgów, a my może pozwolimy by to było ostatni raz w tej okolicy. Nigdy! 2007/04/04 17:57:48
no tym razem to dopiero sie swietnie sklada - srodek sezonu urlopowego!!!
zamiast nad Studzienicznym, Golej Zosce czy Przewiezi rozbijemy z cala rodzina biwak nad Rospuda :))) nawet taniej wyjdzie, bo nielegalnie i w imie wyzszych wartosci :))) i psy swoje zabiore, zeby obszczekiwaly drogowcow ;))) 2007/04/04 18:40:34
Do całej Polski i Polakow. Jak tylko drogowcy skręcą w kierunku doliny Rospudy, wszyscy spotykamy się właśnie tam.
2007/04/04 20:34:52
A teraz to już nic nie możemy zrobić?Tak czekać aż wejdą? Ze zgrozą myślę o letniej obronie Rospudy, zimą czynnik temperatury wyeliminował świrów, którzy chcą tylko zadymy, a latem to będzie nie do opanowania, byle świr jest w stanie nam zespuć reputację. A jeszcze w obecnym reżimie, to mogą specjalnie zadymiarzy do nas wysłać. Wolałabym, żeby Rospudę uratować udało się przed zakończeniem okresu lęgowego. Pozdrawiam rowerowo z Warmii i Mazur, gdzie żurawie już w parach, pliszki godują (sama wczoraj widziałam), drozdowatych pełno, wszystkie w lesie i na polach tak "hałasują", że spać się nie da, mimo że całkiem zimno jeszcze.
2007/04/04 21:25:33
Myślę że Właaadzy należy dać szansę zachowania twarzy, myślę że
Właaadza bierze na przeczekanie do wyborów sejmikowych, póżniej poda jakiś patriotyczny, religijny(sam ciekaw jestem jaki ?) pretekst że jednak alternatywa jest lepsza.UE też właaadzy daje szansę i pewne procedury wstrzymała, właaadza jeszcze w bagno nie weszła. Taką mam nadzieję, póki co jako lekturę, przed spotkaniem letnich oszołomów, polecam: Per Herngren PODSTAWY OBYWATELSKIEGO NIEPOSŁUSZEŃSTWA Obywatelskie nieposłuszeństwo jest działaniem otwartym i wolnym. Obywatelskie nieposłuszeństwo za podstawę uznaje nieużywanie przemocy. Działanie jest bezprawne lub też występuje przeciw jakiemuś prawu lub postanowieniu. Bezpośrednim celem obywatelskiego nieposłuszeństwa jest zmiana lub podtrzymanie pewnych zachowań społecznych. Osobiste konsekwencje są istotnym elementem obywatelskiego nieposłuszeństwa i niosą ze sobą ważne przesłanie zb.eco.pl/bzb/20/index.htm 2007/04/04 21:43:08
to jest blef z ta budowa,nie rusza puszczy,nie osmiela sie,smiejemy im sie w nos
2007/04/04 22:17:10
A ja myśle że wszyscy wybierajacy sie na rospude w lipcu juz dzis powinni zabrac sie za lektóre ksiązki napisanej i wydanej w 1999 czyli po bezskutecznym skończeniu sie protestów i blokad drzew i burzonych budynków na górze Sw Anny: "Zanim wejdziesz na drzewo. Poradnik prawny obrońcy środowiska . Ilona Kordulska
zb.eco.pl/bzb/34/index.htm Z Wstępu "Obserwowałam narastającą falę protestów, które miały związek z ochroną środowiska albo wprost, albo jako jeden z argumentów w walce o... Przyglądając się temu zjawisku zauważyłam pewien brak, mianowicie wykorzystania drogi prawnej. Pierwsza myśl - to wina mediów - zajmują się tym, co się dobrze sprzedaje, czyli na pewno nie nudnym postępowaniem administracyjnym czy innymi środkami prawnymi. Potem jednak wniosek, że to chyba nie tylko to - zarówno protestujący jak i dziennikarze nie znają środków prawnych, które mogłyby okazać się skuteczne. Nie twierdzę, że miałyby one zastąpić akcje bezpośrednie, happeningi, bo te o wiele lepiej zwracają uwagę na problem, przyciągają zwolenników, ale mogłyby być podejmowane równolegle. Stąd zrodził się pomysł najpierw pracy magisterskiej, potem tej książki oraz wystawy organizowanej w Gdańskiej Galerii Fotografii (Dział Muzeum Narodowego w Gdańsku, ul. Grobla I 3/5, 80-834 Gdańsk), ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, żeby dotrzeć do jak najszerszego kręgu osób. Na ekspozycję złożą się fotografie z akcji protestacyjnych, happeningów z krótkim opisem środków prawnych, które pozwalają skutecznie przeciwstawić się np. nieprzemyślanej inwestycji. Wystawa, po ekspozycji w grudniu 1999 r. w Gdańsku, będzie krążyła po Polsce. Do książki wybrałam te środki prawne, które według mojego odczucia są najbardziej przydatne dla obrońców przyrody, środowiska. Krótko przedstawiam prawo międzynarodowe, którego ranga wzrasta. Konstytucja RP przewiduje, że ratyfikowane umowy międzynarodowe są stosowane w krajowym porządku prawnym bezpośrednio, a w hierarchii aktów prawnych zajmują drugie miejsce po Konstytucji, a przed ustawami krajowymi. Kolejny rozdział poświęcony jest prawu unijnemu. Omawiam wybrane dyrektywy UE, poruszam problem harmonizacji prawa polskiego ze wspólnotowym. Dobrze wiedzieć, jak to robią inni. Trzeci rozdział zawiera omówienie prawa krajowego. Skupiam się na tych aktach prawnych, które mogą być pomocne w podejmowanych działaniach na rzecz środowiska. Przedstawiam regulacje konstytucyjne, postępowanie administracyjne i cywilne, ponadto m.in. ustawę o ochronie i kształtowaniu środowiska, ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym, ustawę o referendum krajowym, ustawę o referendum gminnym. Pomijam akty prawne szczególne, poświęcone ochronie środowiska sensu stricte, określające np. poziomy emisji, obszary czy gatunki chronione itp., wówczas trzeba sięgnąć po właściwy akt prawny np. prawo wodne, ustawa o ochronie przyrody, właściwe rozporządzenia. Czwarty rozdział jest poświęcony historiom z życia wziętym. Są tu opisane opowieści o walkach na drodze prawnej i przy pomocy metod niekonwencjonalnych. Omawiam też problem GMO i postawy "byle nie na moim podwórku". Ten rozdział jest ciągle otwarty. Cały czas zbieram nowe historie. Mam nadzieję, że książka okaże się przydatna i pomoże w podejmowanych działaniach. Serdeczne podziękowania składam pani profesor Janinie Ciechanowicz, Kierowniczce Katedry Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Gdańskiego oraz Stefanowi Figlarowiczowi za przekonanie mnie, że warto." Ilona Kordulska Gdańsk, sierpień 1999 r. 2007/04/04 22:26:01
PS
"8. PRZEPISY KARNE W OCHRONIE ŚRODOWISKA Coraz większe zainteresowanie ochroną środowiska zaowocowało także na gruncie prawa karnego. Nowy kodeks karny, który obowiązuje od 1 września 1998 r.99 wprowadził cały rozdział XXII dotyczący przestępstw przeciwko środowisku. W art. 181-188 penalizowane są zachowania narażające środowisko np. na zanieczyszczenie, zniszczenie. Wszystkie przestępstwa są ścigane z oskarżenia publicznego, co oznacza, że każdy obywatel może złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Podobnie można działać na gruncie kodeksu wykroczeń100. Dodatkowo kodeks karny wśród środków karnych przewiduje możliwość orzekania wobec sprawców przestępstw przeciwko środowisku nawiązki na cel społeczny związany z ochroną środowiska w wysokości od trzykrotnego do dwudziestokrotnego najniższego wynagrodzenia w czasie orzekania w I instancji (art. 47 §2 w zw. z art. 48 §2 kk). ====================================== jednoczesnie chce przypomniec ze akcja blokowani adrzew na górze sw anny nie dała zadnego spodziewanego efektu - prawnego ani adminiostracyjnego - bo nie mogła mimo ze przedcięcie parku było juz wówczas przestepstwem z art 188 kk i jako decyzja niezgodna z art 4 ówczesnej ustawy o kształtowaniu i ochronie srodowiska z 1980 r łatwo mogła byc uniewazniona. tylko nikt wogóle nie pomyłsał i nie podjąąl sie wysiłku by wejsc na droge prawna w tej sprawie... 2007/04/04 23:28:53
Mysle ze minister Szyszko jest chyba na etacie niejawnym GDDKiA. Nie probuje _chronic_ tylko przekonuje wszystkich, ze srodowisko ochrony nie wymaga. No chyba ze chodzi o ekosystem w ktorym zamieszkuje sam minister.
2007/04/05 08:18:11
Adam! To nam się bić, że zaniedbujemy Twojego bloga. Ale u nas nadal temtycznie, też żabki w roli gł:
tymczasowo.blox.pl/2007/04/TrackBackiem-w-nich.html Z tym, że już komentarzy nie polecam :/ 2007/04/05 10:23:02
Panie Adamie,
mówiąc szczerze żadny ze mnie ekolog (ani nawet miłosnik GW :), ale za obroną takigo miejsca jak Rospuda jestem całym sercem. Mam nadzieję, że Pan przeczyta moje dwie wątpliwości: 1) Czy aby ktoś od nas aktywnie lobbuje u tych "brukselek"? Ciągle czytamy, że Szyszko przekonuje - nie liczmy tylko na inteligencję "brukselek", ani na zapał Greenpeace'u; ktoś powinien docierać do notabli - przynajmniej listownie, jak nie da się inaczej (na osobiste adresy) - ale lepiej oczywiście jakoś ich "łapać" osobiście 2) Kumple, którym opowiadałem o sprawie, nic nie wiedzą o wieloletniej i wciąż trwającej bezczynności władz Augustowa wobec bezpieczeństwa (brak kładek, swiateł itp.) A to byłby świetny temat do nagłośnienia prasowego - nawet dobry jako pretekst dla PiS-u, wobec ich walki z przestępstwami, uchybieniami itp. - Ja wiem, że burmistrz jest z popieranej przez GW Platformy, ale można o nim napisać jako o złym lokalnym urzędniku, nie członku partii. Samo bohaterskie trwanie, blokady, a nawet "konferencje z oddali" mogą nie wystarczyć. Musimy wygrać tę walkę, a nie tylko być dzielni! :) Pozdrawiam serdecznie, Michuł Eysymont 2007/04/05 12:42:22
A oto kolejny komentarz poetycki tym razem Jana Brzechwy:
RYBY, ŻABY I RAKI Ryby, żaby i raki Raz wpadły na pomysł taki, Żeby opuścic staw, siąść pod drzewem I zacząć zarabiać śpiewem. No, ale cóż, kiedy ryby Śpiewały tylko na niby, Żaby Na aby-aby, A rak Byle jak. Karp wydął żałośnie skrzele: "Słuchajcie mnie przyjaciele, Mam sposób zupełnie prosty - Zacznijmy budować mosty!" No, ale cóż, kiedy ryby Budowały tylko na niby, Żaby Na aby-aby, A rak Byle jak. Rak tedy rzecze: "Rodacy, Musimy się wziąć do pracy, Mam pomysł zupełnie nowy - Zacznijmy kuć podkowy!" No, ale cóż, kiedy ryby Kuły tylko na niby, Żaby Na aby-aby, A rak Byle jak. Odezwie się więc ropucha: "Straszna u nas posucha, Coś zróbmy, coś zaróbmy, Trochę żywności kupmy! Jest sposób, ja wam mówię, Zacznijmy szyć obuwie!" No, ale cóż, kiedy ryby Szyły tylko na niby, Żaby Na aby-aby, A rak Byle jak. Lin wreszcie tak powiada: "Czeka nas tu zagłada, Opuścilismy staw przeciw prawu - Musimy wrócić do stawu." I poszły. Lecz na ich szkodę Ludzie spuścili wodę. Ryby w płacz, reszta też, lecz czy łzami Zapełni się staw? Zważcie sami, Zwłaszcza że przecież ryby Płakały tylko na niby, Żaby Na aby-aby, A rak Byle jak. 2007/04/05 13:46:06
ZNOWU SZYSZKO!
Urzędnik gmera przy Naturze 2000 Ministerstwo Środowiska powołane do ochrony polskiej przyrody chce tę ochronę ograniczyć. Chodzi o zmianę granic obszaru objętego programem Natura 2000 w okolicach Tuczna koło Wałcza (woj. zachodniopomorskie). Według jednego z projektów, ochroną miały zostać tam objęte także tereny będące prywatną własnością ministra Jana Szyszki (PiS). Minister zmienił jednak projekt wyłączając spod ochrony m.in. swoje hektary(....) www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007040502 Co tu komentować? Właaadza zapewne wie lepiej, najważniejszy jest człowiek, nawet jeden, nawet minister. 2007/04/05 15:12:37
a czemu mnie to nie dziwi z ta szyszka??? pewnie dlatego, ze zielony matol ze mnie ;)))
2007/04/05 19:01:01
Staram się dość regularnie tu zaglądać, podobnie jak na www.dolina-rospudy.pl
Ostatnio na tej drugiej pojawiła się informacja o tym, jak to Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Augustowa i przyobiecał im, że PO okoniem rządowi względem budowy obwodnicy w obecnym wariancie nie stanie i że budować należy dzielnie dalej (patrz: www.dolina-rospudy.pl/index.php?id=100&m=1). Dla tych, którym się klikać nie chce: "Greenpeace wyraża dezaprobatę wobec wypowiedzi lidera Platformy Obywatelskiej W sobotę 31 marca 2006 Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Augustowa. Podczas tego spotkania lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział, że Polska powinna kontynuować prace nad obwodnicą nie zważając na toczący się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości proces, a dopiero w razie niekorzystnego wyroku szukać rozwiązania. Użył sformułowania „dajemy rządowi zielone światło" i podkreślił, że PO nie będzie stawała rządowi na drodze w konflikcie z Komisją Europejską. Tusk nawiązał też do historii działań ekologicznych w Polsce, wielokrotnie nazywając protestujących przeciwko obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy w obecnym miejscu radykałami i ekstremistami. Podczas spotkania nawiązał też do fałszywych plotek, jakoby osoby sprzeciwiające się zniszczeniu doliny były opłacane. Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska, powiedział: „Gdyby to wydarzyło się 1 kwietnia, pomyślałbym, że to primaaprilisowy żart. Ale biorąc pod uwagę datę oraz miejsce należy uznać to za stanowisko tej partii w sprawie Rospudy. Platforma nigdy nie wykazała się żadnym konkretnym działaniem w obronie środowiska naturalnego, a tą decyzją wydaje się pieczętować swój wizerunek partii traktującej działania ekologiczne jako zło konieczne. Jeśli Donald Tusk aspiruje do roli nowoczesnego lidera dużego europejskiego kraju, to musi zacząć uważniej przyglądać się temu, co pod względem ekologii dzieje się w ostatnich latach na świecie, a szczególnie w Europie. Obecna postawa Platformy jest w XXI wieku anachronizmem”." Z tego, co dotychczas obserwowałem, to niniejszy blog i wspomniana strona dość równo dostarczały podobnych informacji. Blog bardziej przez pryzmat własnych doświadczeń, ale informacja była pełna i rzetelna. Często pełniejsza i bardziej interesująca niż w serwisie Greenpece'u. A tu teraz jakoś cicho się zrobiło. O żabkach niebieskich to i owszem, a o Tusku ani słowa. Panie Adamie - przeoczenie, czy też sympatia "GW" do PO nie pozwala na umieszczenie stosownego komentarza? Ja też sympatyzuję (sympatyzowałem?) z PO, ale sprawę stawiam jasno - jeśli PO jest przeciw Dolinie, to ja jestem przeciw PO. Napiszże Pan, Panie Adamie, jak to jest z tą PO i z tym Tuskiem. Tak obiektywnie i szczerze. Może PO jeszcze nie wie, że nie tędy droga?? Pozdrawiam, Łukasz 'woo' Dąbrowski. 2007/04/05 19:28:12
WOO-CASH: cofnij sie do komentarzy z poprzedniego odcinka bloga... to, ze nikt tutaj nie wraca do tego haniebnego wystapienia pana przewodniczacego "najwiekszej opozycyjnej partii" i jego populistycznych, demagogicznych gadek dla augustowian nie oznacza, ze zostalo to niezauwazone... jednak tusk nigdy nie powtorzy tego przed kamerami tv... jest to kolejna "tlusta szuja" i tyle... szkoda pradu na wypociny na ten temat...
frances-c: masz cos do powiedzenia o min. szyszce? bardzo jestem ciekaw, jak oceniasz jego ostatnie dokonania... wypowiedz sie, nie krepuj sie ;) 2007/04/05 19:34:23
do woo-cash
Mało uważnie czytasz GW , ja już dawno zauważyłem że są krytyczni wobec PO. Zresztą Wajrak wielokrotnie jechał na polityków od lewa do prawa zarzucając im że ochrona przyrody nic dla nich nie znaczy. Wypowiedź tego pseudointeligenta Tuska potwierdza że miał racje. Swoją drogą osoba dla której ochrona przyrody jest ważna , jak np. ja , nie ma w tym kraju na kogo głosować. :( 2007/04/05 19:50:30
Witajcie, cieszę się, że cały czas jesteście gotowi bronić Rospudy. Drobna, lecz ważna informacja. Bruksela ma informację na bieżąco. Tu chodzi o coś innego, to my sami musimy umieć bronić cennych rzeczy i trenów. Wyobraźcie sobie, że oni budują drogę nie mając 100% wykupionego terenu pod budowę. Jest to oczywiście niezgodne z prawem, lecz urzędasy nic sobie z tego nie robią. Rozmowa z nimi nic nie da, to są ... Jeśli chodzi o bezpośrednią obronę, do której niestety może dojść to przede wszystkim obowiązywać tam będą podobne zasady, jakie zacytował MCWAL z 4.04.2007 godz. 21.25. Panie, Panowie Świat na nas patrzy. Pozdrawiam
2007/04/05 20:08:03
Bez.Granic napisał (a):
"Jeśli chodzi o bezpośrednią obronę, do której niestety może dojść..." Słuchajcie, niedawno, na potrzeby zabawy zwanej LARP skonstruowałem moździerz strzelający pyrami (dla nie-poznaniaków - ziemniakami) Jak myślicie, przyda się? ;-) 2007/04/05 20:36:37
A teraz poważnie.
Najpierw do Borsuka66 Twój pomysł z dużym mostem nad doliną nie jest głupi. Wstyd dla innych forumowiczów, że nikt go jeszcze nie przedstawił. Po zastanowieniu stwierdzam jednak, że moim zdaniem ma wiele znaczących wad. Po pierwsze - We Wrocławiu powstaje most o najdłuższych przęsłach podwieszanych o rozpiętości 256 m. To zdecydowanie za mało dla Doliny Rospudy. Bagna mają szerokość około 600 m. Potrzebny by był most o przęśle głównym minimum 650 m. Wtedy faktycznie jego podpory znalazły by się poza obszarem bagna, więc nie naruszono by stosunków wodnych. Ta rozpiętość to nic wielkiego na świecie, rozpiętości przęseł wiszących przekraczają 1500 m. Ale taki most kosztowałby zapewne tyle, co cała obwodnica Augustowa i Suwałk w wariancie alternatywnym. Więc trudno liczyć na pieniądze z Unii. Po drugie - Takiego mostu praktycznie nie da się zbudować "z powietrza". Nad wodą (np. most nad cieśniną Bosfor) buduje się je w ten sposób, że podnosi sie elementy przęsła z zakotwiczonych pod mostem barek. Potrafisz sobie wyobrazić olbrzymią barkę na bagnach Rospudy? Ja nie. Po trzecie i najważniejsze - most wiszący lub podwieszany jest wysoki na około 1/3 rozpiętości przęsła. Nad Doliną stanęłyby więc dwie lub cztery wieże o wysokości około 230 m! Dolina bezpowrotnie straciłaby swój dziewiczy charakter. W dodatku gęstwina lin i wsporników byłaby niebezpieczna dla ptaków, przerwałaby ich naturalne ciągi komunikacyjne. Dochodzi jeszcze hałas jaki robią (oprócz ruchu drogowego) liny mostu w czasie wietrznej pogody. Doceniam Twoje starania znalezienia rzetelnego rozwiązania problemu, ale pomysł z mostem wydaje mi się chybiony. We Wrocławiu most jest niższy, a nikt przy zdrowych zmysłach nie uzna ujścia Ślęży do Odry za miejsce "dziewiczej" przyrody. Zastosowanie dużego mostu ma na celu oddzielenie ruchu autostradowego od codzienności miasta, a nie ochronę przyrody. Tak więc trudno tu znaleźć analogię. Pozdrawiam. 2007/04/05 20:39:58
@Tip-seniors
to zły pomysł z tym moździerzem na ziemniaki , jak i z cała akcja bezposrednia! Pilnie potrzebne sa zdecydowane działania prawne w sprawie Rospudy! 2007/04/05 21:12:59
i szyszkownika... i polaczka... i lokalnych wasatych kacykow... i inne "elyty" polityczne z tuskiem na czele... wyrabac ich wszystkich i zastosowac kompensate w postaci zalesienia siedzib gddkia i ministerstwa zniszczenia srodowiska i ministerstwa od dziurawych drog i siedzib innych szubrawcow... :)))
2007/04/05 22:26:22
@Tip-seniors
To zły pomysł z tym moździerzem na ziemniaki , jak i z cała akcja bezpośrednia! Pilnie potrzebne sa zdecydowane działania prawne w sprawie Rospudy! Akcje bezposrednie sa celowe tyko w 2 wypadkach: 1.są działaniem profilaktycznym przed wydaniem decyzji administracyjnych, mającym zwrócić uwagę opinii publicznej na bezprawność lub kontrowersyjność decyzji oraz mającym dać czas na działania prawne celem unieważnienia tych decyzji - i właśnie taki sens miała dotychczasowa akcja w doliny Rospudy - aby uniemożliwić inwestorowi wejście na teren przed nastaniem sezonu lęgowego ptaków. 2.kiedy inwestor ma już wszystkie pozwolenia administracyjne ale ewidentnym jest że wydano je z naruszeniem prawa lub że przy ich wydawaniu popełniono przestępstwo służbowe i są na to dowody i złożone zostało doniesienie do prokuratury lub i wniosek do urzędów wydających te decyzje o ich unieważnienie na podstawie art 156 $ 1i2 ( decyzja została wydana w wyniku przestępstwa służbowego lub jej wykonanie prowadzi do popełnienia czynu zagrożonego karą w kodeksie karnym. Tylko wtedy i tylko wtedy akcja bezpośrednia może sie wybronić na kolegiach i w sądach ( obecnie 24 godzinnych) że była podjęta w okolicznościach w których kodeks karny i kodeks wykroczeń zwalniają z odpowiedzialności za naruszenie prawa i porządku publicznego w obronie dobra którego w inny sposób nie dałoby sie uchronić. tego warunku nie spełnili organizatorzy "pospolitego ruszenia "na Górze św Anny i skończyła sie ona nie tyko uzyskaniem celu zatrzymania inwestycji i uchronienia przecięcia na pół prawnie chronionego parku krajobrazowego (co było już przestępstwem z art 1888 kk.)ale zakończyło się dotkliwymi kolegiami dla jego uczestników. 2007/04/05 22:52:09
Czy jeszcze jakieś działania prawne oprócz sprawy w Trybunale Sprawiedliwości są potrzebne i możliwe? Czy my możemy teraz coś jeszcze zrobić?
2007/04/05 23:21:29
Witajcie zielone matołki
miałem nie zaglądać więcej na bloga tego beznadziejnego zielonego sekciarza Wajraka, ale się złamałem, bo znalazłem tekst który najlepiej odzwierciedla mój własny stosunek do sprawy Rospudy: ziemia.blox.pl/2007/03/Czy-zielona-wstazka-jest-symbolem-absolutnej-racji.html Tips, doceniam Twoje wysiłki, nawet puszczam mimo uszu próby paternalizacji. Dlatego tobie akurat odpowiem, przynajmniej częsciowo. Oczywiście pomyślałem o wysokich wieżach i linach. Ale - co do wież - skoro rozwiązały by problem słupów przebijających torf, to pewnie warto. Zauważ, że ta nieszcześna obecna koalicja będzie rządzić do końca kadencji, więc obwodnica i tak powstanie, nawet jeśli by były kary (osobiście nie wierzę w taki rozwój wypadków, są pewne garnice głupoty, nawet w Brukseli. Ktoś w końcu weźmie pod uwagę realia. PRZECZYTAJ KONIECZNIE TO CO POD LINKIEM). Do tego obwodnica i tak MUSI powstać. Co do ptaszysk i lin - wybacz, ale mocno się mylisz. W ogóle przerażający jest poziom ignorancji zielonych matołków. NIc nie słyszeli o tym, jak dzika przyroda wkracza do miast - a tam jest pełno takich obiektów jak takie wieże nawet z linami. I żyją. Owszem, elementy ruchome mogą być niebezpieczne dla ptaków latających nocą, stadami. Ale tam takich nie ma. Most to nie farmy elektrowni wiatrowych (nota bene lansowanych przez zielonych matołków). Najważniejsze zaś, że most wiszący to jest jakaś alternatywa, w przeciwieństwie do pożal się Boże propozycji wajrakowych. Sam sobie zobacz pod linkiem mapkę, którędy idzie ich wariant. Kochane zielone matołki. Nie spodziewam się mądrych komentarzy. Com miał rzec to rzekłem, komu z was została odrobina oleju we łbie, skorzysta i przestanie gardować za ekoterrrorystami. Komu nie - to mu już nic nie pomoże. 2007/04/05 23:24:23
acha, jeszcze na koniec. Kasia Zyzynska - możesz coś jeszcze zrobić. Idź po rozum do głowy, poszukaj RZETELNYCH informacji o sprawie i ludziach w nią zamiesznaych (Wajraka, po tym co zrobił tu czy tam, nigdy nie nazwę porządnym, rzetelnym dziennikarzem) i zostaw to. Tym którzy się znają.
2007/04/06 00:01:10
Jak widzę nie rezygnujesz z obrażania innych, a nawet nie umiesz poprawnie przepisać mojego imienia (to specjalnie?). Kończę biologię więc mylisz się, że nie mam o niczym pojęcia. Opieram się na RZETELNYCH informacjach (opinia PROP, odpowiedź prof. Kłosowskiego na wywiad udzielony przez prof. Tomaszewicza, uchwała rady mojego wydziału).
Natomiast RZETELNYCH informacji brak w podanym linku. Są za to kłamstwa, o których już parę razy była mowa na tym blogu: " Jeżeli spojrzy się na wariant alternatywny, zaproponowany przez ekologów, od razu uderza jego nieprofesjonalizm i dyletanctwo w dziedzinie zarządzania przestrzenią. Trasa jest dłuższa o kilkadziesiąt kilometrów, również przebiega przez obszary ochrony Natura2000, co świadczy o niekonsekwencji, ale przede wszystkim zagraża wyburzeniem większej ilości miejscowości. Niedawno wyszło jednak na jaw, że projektant drogi nie miał do tego żadnych uprawnień. Żeby oddać honor należy mocno zaznaczyć, ze tak Dolina Rospudy jest niezwykłym obszarem. Nie unikatowym, jak niektórzy często podkreślają, gdyż mamy co najmniej kilka bliźniaczych morfologicznie dolin w Polsce, ale bezcenna z pewnością. " Proponowany wariant obwodnicy jest niewiele dłuższy od obwodnicy przez torfowisko (mapka: bi.gazeta.pl/im/3/3495/m3495513.jpg www.siskom.waw.pl/rospuda/Wariant_alt/Alternative%20variant%20410Snasz+Natura%20-%20eng.jpg) a po połączeniu z obwodnicą Suwałk, czy korzystniejszym ekologicznie wariantem trasy Via Baltica cała trasa będzie krótsza. Nie przebiega przez obecnie przyjęte obszary Natura 2000 (biegnie na skraju tych obszarów). Dolina jest unikalna na skalę kraju, a nawet Europy opinia PROP: "Potwierdzamy, że walory przyrodnicze doliny Rospudy, w tym szczególnie znajdujących się w niej torfowisk, mają charakter wyjątkowy w kraju i Europie. Jest to unikatowe tzw. torfowisko przepływowe (siedlisko przyrodnicze 7230), zachowane w stanie modelowym, niemal nie przekształconym antropogenicznie" www.rospuda.org.pl/wp-content/foto/prop-rospuda.pdf To tyle. Zwyczajnie NIE MASZ RACJI i autor strony z podanego linka też nie ma (spodziewałam się czegoś lepszego po przeczytaniu pierwszej części wywodu). 2007/04/06 00:03:49
Drugi link z mapą zawierał błąd. Oto prawidłowy:
www.siskom.waw.pl/rospuda/Wariant_alt/Alternative%20variant%20410Snasz+Natura%20-%20eng.jpg 2007/04/06 00:50:44
No Panie Wajrak.
Tym razem zebrało się Panu na pornografię!!! A fe... Chyba nie zdajesz Pan sobie sprawy co panu grozi za to. Do Kasi: Znasz pierwszą zasadę antytrola? 1. Nie odpisuj trolowi, bo to go kręci. Im więcej z nim dyskutujesz, tym bardziej bedzie trolował. Znasz drugą zasadę antytrola? 2. Patrz zasada pierwsza. Człowieka o ograniczonych horyzontach nikt nie jest w stanie niczego nauczyć. Albo inaczej ujmując - komuś inteligentnemu wystarczy raz coś powiedzieć i on to zrozumie; głupi nie pojmie choć powtórzysz mu po raz setny. Nie odpisuj więc Borsukowi i innym trolom, a jak będą totalnie ignorowani, to im się znudzi ich pisanina. Pozdrawiam siskomowo. PS. Wszystkim oczywiście Wesołego Jajka. A teraz lecę do góry znów popatrzeć na niebieskie żabki. A fe... 2007/04/06 00:55:59
Łomatkobosko...
"Do Kasi: Znasz pierwszą zasadę antytrola? " Miało być do Krysi, a nie do Kasi... Coś od wczoraj jakiś taki przedwczorajszy jestem... tylko żabki mi w głowie... PS. Ten samiczek na 3 zdjęciu od góry wygląda na całkiem zawodolonego 2007/04/06 01:05:11
Dzięki za radę;)
...chyba tym razem się do niej zastosuję Pozdrawiam i Wesołych Świąt 2007/04/06 09:09:47
KrysiaZyzynska, Robert_C
Jestem podobnego zdania. Borsuki, Sonory, NTomasze i inni powinni założyć swojego bloga np "Tędy droga". Ja do takiego czegoś na pewno nie zajrzałbym. Jeżeli coś mnie nie interesuje, to ignoruję. Bardzo rozbawił mnie jakiś kmiot, którego pozwolę sobie zacytować "Nic nie słyszeli o tym, jak dzika przyroda wkracza do miast..." REWELACYJNE ODKRYCIE !!! WiesiekB Co do polityków. Lewych, środkowych, prawych do tego samego kotła i palić równo. Ja na wybory chodzę po to by wybrać mniejsze ZŁO. Od wielu lat nie ufam nikomu z tej kasty. W niczym nie zdzdiwił mnie Tusk... Zdrowych, wesołych Świąt tym za i tym przeciw. 2007/04/06 11:19:43
Najpierw życzenia?
@ tips senior u nas to zielone matołki mniamniokami strzeliłyby w borsuczkopodobnych. A teraz Zdrowych, Pogodnych i nie ostatnich:* 2007/04/06 11:22:49
Ciekawy blog . Zapraszam do mnie elektroniczne.blox.pl/
Pozdrawiam serdecznie :) 2007/04/06 13:18:51
Ech, Borsuk wpisywał się tu tyle razy, że trzeba przyjąć, że mija się z prawdą nie bez udziału świadomości. Mówiąc mniej oględnie, jest zaślepionym fanatykiem, który nie potrafi odpowiedzieć na rzeczowe argumenty i ze złą wolą ignoruje niewygodne dla siebie fakty.
Nie żeby nie zdarzało się to, niestety, po stronie "ekologów". 2007/04/06 13:19:56
Natomiast wrzucanie do tego samego worka N.Tomasza uważam za nadużycie. Z tym panem była jakaś dyskusja, a nie tylko przerzucanie się inwektywami.
2007/04/06 14:34:06
Pomimo silnych sugestii Roberta_C, aby nie dyskutować z Trollami, jako człowiek wychowany, odpowiem Borsukowi66.
Po pierwsze - autentycznie nie rozumiem zarzutu o "paternalizację". Wytłumacz proszę, co miałeś na myśli, abym mógł w przyszłości unikać takich błędów. Po drugie - bardzo mi przykro, że zaliczyłeś mnie do "zielonych matołków". Matołek, nieważne czy zielony, pomarańczowy, w kratkę czy może srokaty, to z definicji człowiek który nie myśli. Zawsze sobie pochlebiałem, że staram się mysleć samodzielnie. Jak mi to wychodzi, to inna sprawa (chętnie poznam Twoja ocenę), ale zuchwale, nieskromnie tu powiem: Uważam, że poziom moich postów wykracza ponad powtarzanie usłyszanych gdzieś, uznanych za słuszne, cudzych opinii. Po trzecie - piszesz: "Co do ptaszysk i lin - wybacz, ale mocno się mylisz. W ogóle przerażający jest poziom ignorancji zielonych matołków. NIc nie słyszeli o tym, jak dzika przyroda wkracza do miast - a tam jest pełno takich obiektów jak takie wieże nawet z linami." Chyba się nie zrozumieliśmy. Oczywiście, że dzika przyroda wkracza do miast. Oczywiście, że zwierzęta przystosowuja sie do życia w miastach (sam widziałem dzis rano lisa na parkingu TESCO, niemal w centrum Poznania). Ale, czy z tego wynika automatycznie, że miasta muszą wkraczać w dziką przyrodę? Czyżby z zemsty? Nawiększym atutem Doliny Rospudy jest jej "dzikość". Pojęcie trudne do zdefiniowania i zmierzenia, ale oczywiste dla każdego myślącego człowieka, który ją zobaczy, chocby na zdjęciach. Po czwarte - przeczytałem uważnie, to co pod linkiem. Pozornie wszystko w porządku. Jednak mam mieszane uczucia - moim zdaniem autor tylko "sili się na obiektywność", w rzeczywistości uważając wszystkich obrońców przyrody za "zielonych matołków". Szczególnie symptomatyczne jest tu arbitralne stwierdzenie "Jeżeli spojrzy się na wariant alternatywny, zaproponowany przez ekologów, od razu uderza jego nieprofesjonalizm i dyletanctwo w dziedzinie zarządzania przestrzenią". Na jakiej podstawie autor tekstu wysnuwa ten wniosek? Ja patrząc na tę samą mapę widzę trasę, której autor starał się maksymalnie oszczędzic lasy i wsie, a przez Rospudę przejśc w miejscu, gdzie jej dolina jest już najbardziej "ucywilizowana". Jeżeli to jest dyletanctwo, to co powiedzieć o wariancie GDDKiA? Mamy tu maksimum wycinki lasów, minimum nowych lokalizacji dróg (a stare w wiekszościprowadzą przez Natura 2000!) i dyskusyjny w koncepcji, drogi, bardzo trudny technicznie, niepewny w eksploatacji obiekt mostowy przez bagna. To nazywasz profesjonalizmem? Później pada jeszcze "argument" o braku uprawnień autora koncepcji alternatywnej (Wracamy do "A u Was Murzynów biją!"?). Brutalnie powiem: Projektant hali katowickiej zapewne miał uprawnienia, ale zlekceważył swoje obowiązki. Autor koncepcji alternatywnej dla obwodnicy Rospudy nie lekceważył swojego zadania. Zlekceważyli je ci, do których należała jej krytyczna analiza. Z góry założyli jej bezwartościowość, kierując się osobą autora, a nie merytoryczną treścią. Po piąte - JA NIE LANSUJĘ WIATRAKÓW! Jestem z zawodu energetykiem i wiem, że jest to poroniona koncepcja pozyskiwania energii. Niszczy krajobraz, wymaga sporych nakładów inwestycyjnych, jest niebezpieczna dla ludzi i przyrody, a w zamian daje niewiele, bardzo kaprysnej energii. Jej rzetelne użycie wymaga wielu, bardzo szkodliwych dla środowiska akumulatorów. Teraz zostało mi już tylko złożyć Serdeczne Życzenia Pogodnych i Wesołych Świąt wszystkim dyskutantom. Kochani, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!! 2007/04/06 14:42:27
Rudy013
Może masz rację, a może i nie. NTomaszowi, z całym dla Niego szacunkiem, bardziej po drodze byłoby w blogu "Tędy droga". Dyskusja była, zgoda, ale jałowa. Nikt nie znajdzie argumentu by Go przekonać. Nie znajdzie bo taki argument nie istnieje. Fakt, że nie jest trolem, nie zmienia Jego chęci rozpieprzenia Doliny. Pozdrawiam. 2007/04/06 15:20:11
Tips_Senior
A propos wiatraków, to wydaje mi się, że walczysz z nimi. Nie uda Ci się przekonać wrony, że nie jest orłem. Ktoś kto nie szanuje strony przeciwnej, na szacunek nie ma co liczyć. Robert_C ma nietety rację. Na boxiku bociana w Chybach trole są ignorowani. Brak tam miejsca na ordynarność, epitety czy chamstwo. Szczerze mówiąc chętnie bym Ciebie poznał. Bywam w Poznaniu i będę bywał. Ty pewnie też przez moją miejscowość przejeżdżasz. Pozdrawiam. 2007/04/06 15:43:14
Może ja się wypowiem na temat trollizmu.
Niektórzy to w sobie mają inni nie. U każdego w środowisku, w otoczeniu da się zaobserwować kolegę w pracy, ciotkę lub ojca, którzy mówią " nie bo nie " Na odlew, bez zastanowienia byleby pokazać, że mają SWOJE zdanie. A, że to zdanie różni się od ogółu to wcale nie oznacza, że jest oryginalne i prawdziwe. Tacy racji nie chcą przyznać nawet gdy usłyszą konkretne kontrargumenty. Inna sprawa, gdy dyskutanci nie potrafią używać słów, których nie można nazwać inwektywami. Taki zaczyna przemowę od "głupiś " jak inni od paciorka. Ale... trolla można wydrzeć z trollizmu. Sama mam na swym koncie jedną taką duszyczkę, która była naprawdę fest trollem na jednym forum, a teraz jest super przyjacielem. Bo trollizm moi drodzy to nic innego jak skorupa skrywająca jakieś swoje własne kompleksy. Za przyłbicą chamstwa, lub właśnie czesania opiniami pod włos udowadniają sobie swą wartość. A, że przy okazji usłyszą na swój temat milion niepochlebnych epitetów? Nieszkodzi. Zaczynają nienawidzieć otoczenie za stosunek do siebie. I tak koło się zamyka. Prawo domina. Najważniejsze, że w swoich oczach się dowartościowali. W cudzych nie muszą. 2007/04/06 15:48:01
A @ tips-seniorowi piękny uśmiech :))) za przynależność do ludzi bez kompleksów, posiadających umiejętność autoironii, to jest ta siła, która powoduje, że Ciebie trollem nikt, nigdy nie nazwie :)
2007/04/06 17:08:55
wszystko pieknie, kochani, niech tylko jeszcze cito1 napisze, jak sie te trole wyzwala z trollizmu ;)))
wszystkiego najslodszego dyskutantom :) 2007/04/06 17:56:16
WiesiekB - falą miłosierdzia, dobroci, słuchamy, kiwiemy m i l c z ą c o główką i robimy swoje. Gdy trzeba głaskamy po główce mówiąc " dobreś dziecko, tylko o tym nie wiesz, żeś dobre " Traktujemy jak człowieka. Po czasie głaskany, zalewany tym morzem miłosierdzia zaczyna odczuwać jak to dobrze jest być człowiekiem, skóra trolla spada i ulega samozapłonowi, samospaleniu a on jak ten Fenix... SF :)
ps. Ja dziś niczym niezgroszy troll trzeci raz do Tipsa, co robić. Napisał był o atrybucie Pudzianowskiego, ja jednak bym zatem poleciła s a m e komentarze w podanym powyżej linku :) podobno to super metoda na zmniejszenie se obwoda :) 2007/04/06 18:20:28
Nie
znam słów krytyki dla większości piszących tutaj.Fanatyzm,głupota,brak krytycyzmu itp,itd.Ale,to zbyt mało.Wzajemne nakręcanie się,podtrzymywanie atmosfery.Bełkot!!Jak na spotkaniach aktywu partyjnego z czasów głębokiego prl.Znam to tylko z filmów,ale podobieństwo w 100%. I to zarozumialstwo tipsa.Na czym ty człowieku się nie znasz.I kierowca i przyrodnik,energetyk,czyta mapy itd.Prawdziwy "człowiek renesansu".Buhahaha.Zarozumiały pyra!!!Trol to mało powiedziane. A autor blogu.Nadal propaganda rodem z czasów komuny.Ciekawe czy miałbyś odwagę, żałosny pismaku, takie teksty mówić w realu. Przyjedźcie pod koniec lipca.Na otwarcie budowy odcinka obwodnicy, przez dolinę Rospudy.Tylko,później nie płaczcie, jak oberwiecie brunetą (kiedyś zwana lolą lub blondyną)po plerach. krogulec 14- TY CIOŁKU :))))))(Przepraszam CIOŁKÓW za porównanie :) ) 2007/04/06 18:37:07
wesolego alleluja, sonora :))) i ciebie kiedys oswieci łaska Pana ;)))
2007/04/06 19:58:22
Cito1 weź przytul i pogłaskaj sonora4 bo straszne frustracje wylewa na forum.
do Tips_Seniora , napisałeś że jesteś energetykiem dlatego miałbym szczegółowe pytanie. Czy polscy energetycy dla nowobudowanych linii średniego napięcia stosują konstrukcje słupów zmniejszające możliwość porażenia prądem dużych ptaków np. orłów. Czy znając polskie realia nie zauważają takiego problemu? Jako ciekawostkę wklejam czeską stronę przyrodniczą z realizowanego przez nich programu powrotu orła przedniego w ich beskidy. www.csopnj.applet.cz/orel_skalni_en.html Natknąłem się tam na ciekawą podstronę www.csopnj.applet.cz/a18_galerie.html Jeśli sie orientujesz w tej kwesti to rozjaśnij moją wiedzę :) 2007/04/06 20:40:32
Właśnie weszłam z zamiarem - Wesołego Alleluja dla Sonora4, a tu widzę, że WiesiekB jak Bezbłędnie, złapał o czym pisałam :)
Zdrowych, S P O K O J N Y C H - Sonora4 ps. " A jakby Pan Bóg chciał abym nurkował, to by mi dał skrzela " ja mawiam, jak by Pan Bóg chciał, żebyśmy latali to by dał nam skrzydła. Mocno stąpam po ziemi tzn np nisko mieszkam, mam lęk wysokości. Jeśli bujanie w obłokach to na wyżynach wyobraźni. Dzięki za życzenia w imieniu czytających :) 2007/04/06 21:22:52
Do Lubie_Dziewczynki.
Trochę mnie zaskoczyłeś swoim pytaniem. Jestem głównym energetykiem w dużym zakładzie przemysłowym, ale nie pracuję w Energetyce (w sensie przedsiębiorstwa). Wszystkie linie SN (15 000 V) prowadzące do naszej firmy i podobne, nowo budowane, znane mi w okolicach są podziemne, więc problem sam się załatwia. Ale pytanie jest ciekawe, sam jestem zaintrygowany. Popytam kolegów z zakładu sieci komunalnych i jak się czegoś istotnego dowiem, napiszę po świętach. Wesołych świąt! P.S. Wolę być człowiekiem renesansu niż barbarzyńcą! ;-) 2007/04/06 22:24:45
"Przyjedźcie pod koniec lipca.Na otwarcie budowy odcinka obwodnicy, przez
dolinę Rospudy.Tylko,później nie płaczcie, jak oberwiecie brunetą (kiedyś zwana lolą lub blondyną)po plerach. " Dziękuję za zaproszenie, mcwal Zalecam lekturę aby wiedzieć czego się po mnie spodziewać. Per Herngren PODSTAWY OBYWATELSKIEGO NIEPOSŁUSZEŃSTWA Obywatelskie nieposłuszeństwo jest działaniem otwartym i wolnym. Obywatelskie nieposłuszeństwo za podstawę uznaje nieużywanie przemocy. Działanie jest bezprawne lub też występuje przeciw jakiemuś prawu lub postanowieniu. Bezpośrednim celem obywatelskiego nieposłuszeństwa jest zmiana lub podtrzymanie pewnych zachowań społecznych. Osobiste konsekwencje są istotnym elementem obywatelskiego nieposłuszeństwa i niosą ze sobą ważne przesłanie zb.eco.pl/bzb/20/index.htm Szczególną uwagę proszę zwrócić na punkt drugi i czwarty. Proszę też wziąść pod uwagę policyjny telegram z poprzedniego wpisu, ja go rozumiem, proszę pamiętać że to działa w dwie strony, mam nadzieję. z poważaniem mcwal 2007/04/07 11:39:21
Cito1
Jesteś sympatyczną dziewczyną. Z całego serca życzę Ci "uczłowieczenia" poprzedniego bełkota. Ugłaszcz Go. On nawet nie zauważył życzeń "tym za i tym przeciw". Może nauczę się czegoś nowego od Ciebie. WiesiekB Słyszałeś? "Brunetą po plerach..." A może krzyżem po krzyżu? Piękny artykuł w "Przyrodzie Polskiej" p. Ewy Jabłońskiej "Dolina Rospudy". Polecam szczególnie tym co przeciw zniszczeniu tego wspaniałego zakątka Polski. Pozdrawiam. 2007/04/07 11:56:31
Adam!
Zdrowych i Wesołych Świąt, pełnych ptasich treli, kumkania żab i pokrzykiwania skrzydlatych drapieżników! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! 2007/04/07 17:46:49
Krogulec14 - zauważył, tylko mu nie wypadało z roli wyjść.
Ja sympatyczna jestem tylko w święta, a cały rok to - chłooopy do garóóów! 2007/04/07 20:33:42
Cito1!
I tak trzymaj, w końcu nie tylko ja muszę mieć przechlapane :-} 2007/04/07 22:06:04
Kierowca, kartograf, energetyk, ekolog.... Jaka ladna partyjna kariera.
Nie matura lecz chec szczera Zrobia z ciebie oficera. Bywaly czasy ze sekretarze chodzili w procesji, teraz skacza po drzewach. Wesolych Swiat 2007/04/08 08:15:57
YYZ101 - a umiałbyś podejść żaby i zrobić im takie zdjęcia, opisać co robiły?
Co trzeba mieć, żeby to zrobić: wykształcenie czy serce do żab? Wesołego Alleluja! 2007/04/08 11:50:53
Wszystkim zarówno obrońcom jak i niszczycielom Rospudy składam serdeczne życzenia: Wesołych, pogodnych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Wielkanocnych, a także obfitego Dyngusa (pomimo, że w Augustowie jest ok.10 cm śniegu).
2007/04/08 19:28:33
Podchodzenie zab. Tego by przedszkolaki nie wymyslily. Odpowiedz na pytanie czy trzeba miec wyksztalcenie sama sie narzuca.
Smacznego Jajka. PS: W piatek podszedlem kure wiec mialem co swiecic. 2007/04/08 19:34:44
Urwalo.
Opisac co te zaby robia? No to moze konkurs. Co robia zaby na zdjeciach? W nagrode najlepsze miejsce na galezi podczas przyszlego protestu i zdjecie w GW. Tym by lepszego kabaretu nie wymyslil. Mokrego dyngusa, przyda sie. 2007/04/08 20:13:43
Ponieważ coś nie mogę podejść swojego bloga, zapchałam go bowiem zazbytnio wurtyalnymi jajkami zatrzymię się tu chwil kilka i powiem co następuje.
To zależy w jakim celu podchodzisz, podejść kurę by ją zjeść nie jest sztuką, ale podejść z nosem w kałuży żabę by dać ją pooglądać innym to sztuka dla sztuki. Zjadłeś kurę to jajka teraz z pieczątką będziesz szamać? A co do przyszłego protestu buduję w sobię tę myśl by jednak tam pojechać. Przemawiają za tym fakty: -nigdy nie byłam tak wysoko, daleko na płwsch, dla mnie to zagranica -namioty rozbite w głuszy -doborowe towarzystwo Jakoś zniesę tych 5 przesiadek. 2007/04/08 21:34:43
Cito1 - nie wierzę, że nie wiesz czym się objawia przechlapane w garaaaach. Trochę wody, płynu do naczyń i jazda!!!
Propos jaj, przypomniały mi się słowa Norwida: "dajcie niewolnikom skrzydła, a pójdą nimi zamiatać ulicę". Ma Augustów kurę znoszącą złote jaja, to chce jej łeb ukręcić. LUBIĘ ŻABKI. Mi jeszcze nic się nie urywa! 2007/04/08 21:51:21
tips_senior:
Pominąłeś w swojej analizie jeszcze jedno. Twierdzenie, jakoby człowiek przygotowujący analizę SISKOM nie miał uprawnień to tzw. fakt medialny. Jeśli tylko ktoś zada sobie trud kliknięcia w PDF z tą szczegółową analizą na stronie SISKOM, zobaczy, że pod studium podpisane są trzy osoby, w tym jedna z uprawnieniami. Owszem, główny autor uprawnień tych nie posiada, ale osoba z uprawnieniami pod projektem się podpisała. 2007/04/08 22:30:17
Wszystko już było... Nie ma co się gorączkować. Poczekajmy do końca lipca jak wsadzą swoje brudne łapska w Dolinę. Wszyscy razem nakładziemy im w dupę! ;)))
2007/04/09 00:21:40
Krogulec14 - nie wiem :)
Blog Adama przyciąga nie tylko zielone matołki ale wszelkiej maści .... ( wpisz dowolne ) np ja jestem starą feministką. Stąd - Chłopy do garów a kobiety na komputery, czasami na gałąź obok jakiegoś przystojnego ekologa. 2007/04/09 02:56:03
Bylem dzisiaj nad Rospuda w Swiętym Miejscu. Oczywiście rzeka jak każda inna i lasek nic szczególnego. Takie tam krzaczory. Dawno powinien być wycięty, bo człowiek nie zając wypić za coś musi :)
Bedę szczery. Choćby 100 Pisów się zebrało i poparło je 1000 Lepperów i pół Donalda, to Rospuda stanie im w gardle, tak że spadną ze swych złoconych stołków. Nie będzie drogi przez Rospudę !!! No Pasaran. Pozdrawiam Tępych Niszycieli Naszej Przyrody w imię widzimie się. Fuck You !! 2007/04/09 07:36:37
Panie Adamie, jaja zaczęły się dobrze przed Wielkanocą. Chybskie boćki zniosły pierwsze bodajże w prima aprilis, a teraz mają ich już trzy. "Mazurek w baziach" też pięknie Panu wyszedł. Bez przepisu, ucierania czy pieczenia.
Cito1 - "feministko w podeszłym wieku :}",z tymi ekologami to uważaj. Jak będą tam "młode feministki" to dla Ciebie może zostać miejsce przy ... garaaach. Propos "ekologów" ciekawy artkuł w dodatku Przyrody Polskiej w "Biuletynie eko-edukacyjnym" doktora Ryszarda Kowalskiego "Czy ekolodzy są pożyteczni?". Poleciłbym miłośnikom obwodnicy przez Dolinę, ale obawiam się, że by mogli tego tekstu nie zrozumieć. 2007/04/09 08:42:21
Krogulec14- mądra feministka nie liczy na łut szczęścia, na przypadek - zabiera swego osobistego ekologa z sobą, wtedy ma i miejsce na gałęzi zapewnione i gar podany.
2007/04/09 08:59:59
Cito1- kobiety nie przegadam, mam nastoletni staż małżeński i jakieś doświadczenie w tym zagadnieniu. Ale dbaj o siebie dziewczyno! Niech ten ekolog, będzie silny fizycznie. Przy fajtłapie możesz załapać się na "brunetę, lolę lub blonynę na plecach". A to może boleć. Jak tam śmingus-dyngus? Ja już jestem mokry:}...
2007/04/09 10:08:24
A w Augustowie zamiast śmingusa-dyngusa .. bitwa na śnieżki. Śnieg sypie od rana na złość kurom, jajkom i zajączkom wielkanocnym.
2007/04/09 10:25:53
I też fajnie Augustowiak. W ten sposób rodzi się nowa tradycja! A mi króliczek, miniaturka nie wielkanocny, wrąbał kilkumiesięczne notki ornitologiczne. Złośliwie, z premedytacją.
Szanuję Augustów choćby za Ciebie. 2007/04/10 09:46:04
Wrzucam coś z innej beczki-też dotyczy zwierząt-tylko, że tych rzeźnych. Dziś 0 21ej w Magazynie Ekspresu Reporterów na TVP2 będzie reportaz o tym jak są traktowane zwierzęta rzeźne-na przykładzie targowiska zwierząt w Stanisławowie koło Mińska Mazowieckiego!!! Warto obejrzeć- istny horror z udziałem zwierząt! To co tam zobaczyliśmy przechodzi wogóle jakiekolwiek pojęcie o tym kim jest człowiek. O szczegółach można poczytać na stronie Fundacji Viva-Akcja dla Zwierząt www.viva.org.pl Pozdrawiam wszystkich- w szczególności obozowych rospudowiczów:) Asia
2007/04/10 16:20:03
po pierwsze dzięki za żaby, bo jako dziecko lubiłam je obserwowac, więc przypominałam sobie fragment krainy mojego dzieciństwa z bajorkiem w tle (i żabami:))
po drugie cieszę się, że tym razem nad Rospudą mozna będzie pojawic się pod koniec lipca: zdecydowanie jadę i liczę na to, iż będzie tam więcej protestujących niż zimą. pozdrawiam 2007/04/10 22:14:53
sonora 4:nie strasz,nikt sie juz nie boi twojej paly,probujesz byc jakims pomrukiem komuny,ale komunie obcieto jaja
2007/04/11 11:31:49
Ściąga na temat jak Budimex wygrywa przetargi i realizuje inwestycje
"Dla znawców tematu wynegocjowana cena była nierealnie niska. Nikt też, oczywiście poza stronami kontraktu, nie miał wątpliwości, że terminal II na Okęciu nie zostanie zbudowany w zakładanym terminie." www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006042412 2007/04/11 13:13:48
Witam po świątecznej sjeście. Brzuszki już chyba „przerobiły” wielkanocne frykasy, głowy przewietrzone podczas świątecznych spacerów, więc "wróćmy do naszych baranów", jak mawiają Francuzi na pamiątkę pewnego procesu sądowego.
Póki co rzeczywistość jest zatrważająca. Spychacze rozkopują Równinę Augustowską, a politycy twardo grają w swoje gierki. Z rozczarowaniem, smutkiem i niedowierzaniem przyjąłem informację o wypowiedzi Donalda Tuska na temat Doliny Rospudy. Zrazu myślałem, że to tylko niezręczność, jakiś chwilowy wybieg taktyczny. Naganny moralnie, ale przez niektórych usprawiedliwiany, bo skuteczny. Niestety dokładne zapoznanie się ze stroną www.podlaskie.platforma.org/rospuda rozwiało moje nadzieje. Wszystko na tej stronie, zarówno artykuł wiodący, jak i zamieszczonedokumenty: Uchwała Nr5/Z/2007 Zarządu Regionu Podlaskiego PO z dnia 26 lutego 2007 roku, list pani prof. Barbary Kudryckiej (chyba skierowany do odpowiedniego Komisarza KE), mnogość linków do strony www.rospudatak, apel o podpisanie petycji do premiera domagającej się budowy – to wszystko nie pozostawia niestety żadnych złudzeń. Platforma Obywatelska ma za nic ochronę przyrody i ponad nią stawia doraźne cele polityczne! Dla mnie to wstrząsająca konstatacja. Oznacza to, że PO, którą szanowałem i poważałem, na którą w zasadzie zawsze dotychczas głosowałem, nie różni się wcale „in plus” od pozostałych partii i też działa zgodnie z zasadą „Po nas choćby potop”. Szczególnie gorzko brzmią w mych uszach słowa pani profesor, która w oficjalnej wypowiedzi stanowczo twierdzi, że ponad 90% ludności popiera budowę wg wariantu GDDKiA, nie przytaczając żadnych dowodów tej tezy. Bardzo to niespodziewany, zasmucający i (powiedzmy szczerze) szalenie dołujący wynik kampanii na rzecz obrony Doliny, w którą to kampanię się szczerze zaangażowałem. Po takim ciosie zwyczajnie wszystkiego się odechciewa. W pierwszym odruchu chciałem, śladem Krisa, wysłać maila do PO z opracowanym przez niego tekstem. Brzmi to mniej więcej tak : ”...Zawsze głosowałem we wszystkich wyborach na opcję „liberalną” (...) w kolejności na KLD, Unię Wolności a następnie Platformę Obywatelską. Państwa jednoznaczne opowiedzenie się za niszczeniem przyrody Polskiej, nieposzanowanie zdania większości Polaków (...) oraz wzywanie do łamania prawa Unii Europejskiej (...) zmusza mnie do zaprzestania poparcia Państwa Partii. Jestem bardzo rozczarowany Waszą populistyczną postawą wobec problemu budowy autostrad. Z uszanowaniem Wasz były Wyborca” (Ja dodatkowo, wysyłając taki tekst, to „uszanowanie” bym sobie chyba darował).* *ciąg dalszy w następnym wpisie 2007/04/11 13:15:04
(ciąg dalszy z poprzedniego wpisu)
Na szczęście były akurat święta, miałem czas pomyśleć i z czasem naszła mnie głębsza refleksja. Uświadomiłem sobie, że bez poparcia polityków, a tym bardziej im na przekór, nie jesteśmy w stanie ochronić Doliny. Nawet KE tu nie poradzi, pewni siebie politycy zapłacą kary (z naszych podatków), a swoje i tak zrobią. Aby poważnie myśleć o obronieniu doliny Rospudy przed degradacją musimy tej sprawie zapewnić znaczące poparcie polityczne. Powstaje pierwsze pytanie – jak to zrobić? Nieodżałowany Kazimierz Górski mawiał „Gra się tak, jak przeciwnik pozwala”. Brutalna rzeczywistość jest taka, że dla polityków największe znaczenie mają notowania. Za te legendarne „słupki” są wstanie zrobić absolutnie wszystko. Trzeba więc grać tymi argumentami. Drugie pytanie – Z kim? Wbrew ostrożnym wypowiedziom braci Kaczyńskich PiS ma tradycyjnie wysokie poparcie na Podlasiu, więc w praktyce raczej nie będzie zainteresowane „psuciem sobie opinii”. Celująca w rolników Samoobrona również odpada, bowiem z natury rolnicy są przeciwni budowie wszelkich dróg na terenach rolnych. Zapatrzoną w swoje fastmagorie LPR trudno traktować poważnie. Pozostają więc trzy liczące się siły polityczne: PO, SLD oraz środowisko polityczne skupione wokół Marka Borowskiego. No i teraz trzecie, najtrudniejsze pytanie – Jak? Jak ich przekonać, że warto chronić przyrodę? Macie jakieś pomysły? Z tych wszystkich przesłanek zrodził mi się jeden pomysł. Z moich prywatnych obserwacji wynika, że większość obrońców Doliny to wyborcy o poglądach „ze środka” lub „centrolewicy”. Partie z tych "rejonów" wyraźnie unikają zajęcia jasnego stanowiska w interesującej nas sprawie. Jeśli by wyborcy takich partii MASOWO wysyłali do nich informacje, że swoje dalsze poparcie uzależniają od zajęcia przez partię jednoznacznego stanowiska w tej konkretnej sprawie, to sztaby poszczególnych formacji z pewnością by przeanalizowały sprawę. Jest szansa, że (nawet jeśli nie z przekonania, to zwyczajnie ze strachu przed spadkiem „słupków”) zajmą jednoznaczne stanowisko. Nawet PO nie będzie sobie mogła pozwolić na lekceważenie problemu. Sondaże wskazują bowiem, że ponad 60% Polaków chce zachowania Doliny, a wśród nich zapewne większość stanowią dotychczasowi wyborcy "środka". Taka liczba z pewnością przemówi do wyobraźni polityków. Zostaje tylko jedno pytanie: jak zorganizować taką akcję rzeczywiście masowo? Czekam na Wasze pomysły (nawet te najbardziej zwariowane), przemyślenia, opinie i komentarze. Pozdrawiam serdecznie tych „za i tych „przeciw”. 2007/04/11 16:18:52
tips_senior: w Twoim rozmyslaniu znalazlem powazny blad... przynajmniej do maja zadna partia - nawet ze srodka, czy z samego lewa - nie zechce sie narazic w wyborach do podlaskiego sejmiku... zreszta, po co komu takie poparcie??? od nastepnych wyborow??? pier..... to!!!
nie szukajmy poparcia w partiach politycznych... powiem wiecej - w ogole nie szukajmy poparcia u politykow, bo to sa wszystko "tluste szuje"... szukajmy poparcia wsrod ludzi z otwartym sercem i umyslem... to te 60% spoleczenstwa... 2007/04/11 17:44:11
Zanim dojdziemy w towarzystwie żab do 100 komentarzy mam propozycję dla Adama.
ADAM, piszę TU ale i podpowiem też kolegom TAM, rozważ na spokojnie: - blog jest Twój, firmujesz nazwiskiem, ale zapraszasz do współpracy ( wspólne administrowanie ) tych co dysponują czasem, tryskają energią i wiedzą ( wystarczy się rozejrzeć w swoich komentarzach - niektórym to czapki z głów, ale szkoda tematów, które w komentarzach nikną a są dobrym materiałem na wpis ) Jest trend by dobre blogi prowadzić w kilka osób, by edycja wpisów odbywała się częściej. Tylko wtedy zapaleńcy z komentarzy będą mogli mieć nowe, ważkie tematy do dysput. Czytelników pozdrawiam :) 2007/04/11 17:47:54
Myślę, że dopóki sprawa leży nie rozstrzygnięta w Trybunale Sprawiedliwości, politycy mogą sobie mówić, co chcą (albo co wyborcy na Podlasiu chcą usłyszeć).
Wydaje mi się jednak, że po wyroku Trybunału dalsze upieranie się przy budowie po prostu przestanie im się opłacać... tak więc ja przynajmniej na razie ignoruję wypowiedzi polityków z różnych partii, a jak przyjdą wybory, zastanowię się, na kogo głosować. Tak przy okazji: wie ktoś, czy była już decyzja, w jakim trybie (normalnym, czy przyspieszonym) będzie rozpatrywana sprawa Rospudy? 2007/04/11 18:58:15
Jeśli światem rządzą mężczyzni a tymi z kolei kobiety to w nich należy szukać sojusznika. One muszą puszczać sygnał do mężczyzn, że indywidualna motoryzacja nie jest sexy bo: korzystając z samochodu przyczyniaż się do niszczenia przyrody (czyli również kobiet). Korzystając z bardziej zrównoważonych form mobilności czyli wszystko z napędem własnych mięśni lub komunikacja publiczna chronisz przyrodę (czyli również kobiety).
W epoce przedindustrialnej o wysokiej pozycji mężczyzny świadczył duży brzuch (sygnał: jestem bogaty i mam pod dostatkiem jedzenia), w epoce industrialnej (w której jeszcze tkwimy) samochód (sygnał: jestem bogaty i posiadam atrybuty mężczyzny). Myślę, że nadszedł czas aby o pozycji mężczyzn świadczyły postawy prospołeczne, zdrowie, inteligencja itd. 2007/04/11 22:00:11
Spodobały mi się zdjecia żab, stąd moje zaintersowanie. A jesli chodzi o Dolinę - chyba, raczej na pewno nie byłoby mnie staćna to aby siedzieć w zimnym namiocie i bronić tej Doliny wieć podziwiam tych "szcześliwców", którzy - choć czasem do przesady - bronią tego co najpiękniejsze. Ale to otwiera oczy. Mam nawet hasło ;) "Auuu!Gusuję w Rozpustnych"
|
|