Blog > Komentarze do wpisu
Obwodnica przez Dolinę Rospudy nielegalna
 Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie pozwolenia na budowę obwodnicy Augustowa. Pozwolenie zostało zawieszone, a po uprawomocnieniu się wyroku zostanie anulowane. Od dziś budowa w tym miejscu nie ma żadnej podstawy prawnej. Gratulacje dla wszystkich, którzy walczyli o to by Dolina Rospudy ocalała. Świetna robota, ale co ważniejsze chyba pierwszy przykład w niepodległej Polsce na to, że społeczeństwo obywatelskie potrafi bronić ważnych dla niego spraw. Mam nadzieję, że już wkrótce władze wyznaczą nowy przebieg obwodnicy zgodny z prawem. Wtedy bedzie się z czego cieszyć!
poniedziałek, 15 grudnia 2008, adam.wajrak

Polecane wpisy

  • Drogowcy: Wszystko przez tę ekologię!

    Będzie problem z budową dróg i oddaniem ich w terminie. I to poważny. Mogę to przepowiedzieć ze stuprocentową pewnością. Tak jest zawsze gdy drogowcy zaczynają

  • Ty polski bocianie zacofany!

    - Można promować Polskę jako kraj nowoczesny bez bocianów i folkloru - mówią twórcy z Platige Image, którzy przygotowali billboardy i animacje na berlińskie tar

  • Łosie nad Biebrzą, czyli o niepokoju

    Byłem przekonany, że do sprawy "naukowego" odstrzału łosi z unikalnej biebrzańskiej populacji nie będę musiał wracać. Dość jasno napisałem co o tym my

Komentarze
2008/12/15 13:10:20
W końcu doczekaliśmy się, brawo!!! A teraz żeby Augustów nie musiał zbyt długo czekać na wyczekiwaną obwodnicę.

Pamiątką po wsze czasy pozostanie najdroższa ścieżka na grzyby;-)
-
2008/12/16 08:06:54
Chylę czoła panowie. Przyszło Wam walczyć nie tylko z arogancją i niekompetencją władz, ale też ze stereotypem niezbyt konstruktywnego "ekologa" oraz z emocjonalnymi reakcjami społeczeństwa. Życzę wszystkim szybko wykonanej obwodnicy i miłego obcowania z pierwotną ciszą bagien Rospudy.
-
robert_c
2008/12/16 12:11:54
Budowa od 3 miesiecy i tak nie była prowadzona.
Wyrok w sprawie pozwolenia na budowę to była formalność.
Jednak musi się uprawomocnić. Ciekawe, czy GDDKiA Białystok odwoła się do NSA.
Formalnie, mogą prowadzić wciąż budowę pomimo prawomocnego wyroku w sprawie uchylenia decyzji środowiskowej (która miała być nieuchylalna) i nieprawomocnego wyroku w sprawie pozwolenia na budowę.

Ja obstawiam, że nowej decyzji w sprawie wybrania nowego przebiegu trasy szybko się nie doczekamy. Jest masa ludzi, którym to nie na rękę. Tyle bzdur naopowiadali mieszkańcom Augustowa, że inny wariant ma szansę powstać najwcześniej za 10 lat, że teraz wszelkimi siłami beda starać się opóźniać wszystkie decyzje, by choć w połowie wyszło na ich. Szkoda wielka, że wśród tych ludzi są równiez posłowie PO oraz urzędnicy państwowi odpowiedzialni za budowę dróg, a nie za opóźnianie budowy.
-
2008/12/16 13:17:34
Podzielam twoje obawy Robercie!Zobaczymy co teraz zrobi minister Nowicki!
-
robert_c
2008/12/16 14:33:48
Ja nie tyle jestem ciekaw, co zrobi minister Nowicki, ile jestem ciekaw, czy obecny rząd prowadziłby taką politykę proekologiczną, gdyby nie wyroki w polskich sądach i sprawa w ETS. Dziwnie też większe działania ws okragłego stołu zaczęły być czynione dopiero po wyroku uchylajacym decyzję środowiskową (10 grudnia 2007). Przedtem tylko obiecywano, często niezbyt wyraźnie.
-
2008/12/16 19:11:13
Robert
Wydaje mi się, że rząd został jednak " zmuszony" do prowadzenia takiej polityki! A to zawdzięczamy chyba w dużym stopniu zdecydowanej polityce KE w tej kwestii!!!
Mam do Ciebie pytanie! Co myślisz o planowanej budowie 16 przez Mazury???
Martwi mnie , że to ma byc zupełnie nowa droga! Dlaczego nie mozna zmodernizować istniejącej drogi??? Czy rzeczywiście budowa drogi po nowym śladzie jest w tym przypadku lepszym rozwiazaniem???
-
robert_c
2008/12/17 16:26:28
Tu masz moją odpowiedź, choć dziś w części nieaktualną:
pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2228,article,4030

Artykuł pisałem z myślą nawiazania polemiki z Krzysztofem Worobcem, którego bardzo cenię za działania w sprawie ratowania mazurskich alej przed wycinką. Wiem już, że Worobiec odpowiedział, tylko nie wiem na ile będe mógł ustosunkowac się do jego odpowiedzi w Dzikim Życiu.
Pisałem artykuł do DŻ również z intencją, by wskazać jakiś kierunek działania bedący kompromisem. W przypadku Worobca chyba się nie udało.... Trzyma się swojej wizji Wielkiej Mazurskiej Obwodnicy, która ma taki sens, jak jechanie z Warszawy do Poznania przez Kraków.

Odpowiadajac szczegółowej na Twoje pytania.
Nie da się poprowadzić 16-tki istniejacym śladem z powodu:
a) zbyt krętego jej przebiegi
b) przecinania wielu wsi, osad i miasteczek

Czy potrzebna jest 16-tka?
A czy potrzebna jest Via Baltica?
Ciąg DK16 ma trafić do sieci korytarzy TEN-T. W zwiazku z tym konieczne będzie sporządzenie dla niej strategicznej oceny jak dla Via Baltica. W przypadku Mazur każdy sensowny wariant sprowadzi się do analizy odcinka pomiędzy Ełkiem a Olsztynem (czy wręcz Mrągowem)- wszak sami wnioskowaliśmu o Via przez Ełk, a z kolei ciag 16-tki nie może omijać Olsztyna. Patrzac na altualny ruch, widac, że najbardziej obecnie obciązona jest trasa pomiędzy Olsztynem a Mrągowem i już dziś jest uzasadnienie na budowę eksprersówki pomiędzy tymi miastami. Czyli strategiczna ocerna dla 16-tki sprowadzi się do analizy wariantów Ełk - Mrągowo.
GDDKiA troche daj ciała w tym przypadku, bo obecne ich analizy ze strategiczna oceną nie maja nic wspólnego, gdyż analizowany jest tylko jeden korytarz. Wiele nie da się wymyślec, ale wydaje mi się, że korytarz omijajacy Śniardwy od północy spełni wszelkie wymagania środowiskowo-ruchowe.
Miałem nadzieje, ze Krzysztof Worobiec podchwyci ten przebieg...

Środowisko ekologiczne wciąz patrzy na budowe dróg jak Ojciec Dyrektor na liberałów.
Czyli jest straszenie żelaznym wilkiem, tylko, że rolę żelaznego Wilka obecnie odgrywa ruski TIR.
Zbyt często też w środowisku występuje zwykłe "nie bo nie".
-
2008/12/18 00:26:56
Nie na drogi jako takie Robercie, ale raczej na tych co je robią. To drobna, ale ważna różnica. Tu zgoda o tych wybitnych urzednika mam zdanie jak Ojciec Dyrektor o liberałach. Ty chyba zresztą też;)))
-
robert_c
2008/12/18 01:57:07
Oj nie, drogi Adamie.
Jest powszechne "nie bo nie" na budowę dróg. Wynika to w dużej mierze z ideologii "Tiry na tory a ludzi na rowery". Znam takich wielu.
Co mam trochę za złe ekologom? - to, że widzą jedynie problem w budowie nowych dróg. Nie znam natomiast przypadku, by ktoś zainteresował się tym, jakie szkodliwe oddziaływanie na środowisko mają drogi istniejące. Nikt tego nie bada, nikt się nie interesuje.
W przypadku drogi przez Mazury - obecnie wszyscy omijają niebezpieczną 16-tkę od Orzysza do Mikołajek i cały ruch jedzie przez Ruciane-Nida, Piecki. Czyli tnie na pół obszar Natura 2000. Pochodzę z rejonu jezior mazurskich i często odwiedzam swoje ukochane Warmię i Mazury. Wiem też jak często można spotkać rozjechanie zwierzaki na drodze pomiędzy Rucianym a Pieckami. I co? I nic. A takich istniejacych dróg, które tną fajne obszary przyrodnicze, mamy na pęczki. I co? I nic. Co najwyżej ktoś powie lub napisze, że trzeba jeździć koleją, a nie samochodem i będzie po kłopocie.

W sprawie 16-tki będzie polemika pomiędzy mną a Krzysztofem Worobcem na łamach styczniowego lub lutowego DŻ.
Mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego i dla przyrody i dla budowy dróg.
-
2008/12/18 10:32:54
Robert
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź! Zgadzam sie z Tobą na temat 16! A czy jest możliwość "drobnej korekty" tak by uniknąć siedlisk żółwia błotnego, derkacza ??? CZy tez trzeba pogodzic sie z pewnymi stratami i ewentualnie liczyc na jakieś kompensacje przyrodnicze???
Ps- mam rodzine w Mragowie i też kocham Mazury!
-
robert_c
2008/12/18 14:06:08
Do zniszczenia siedliska żółwi błotnych nie ma prawa dojść.

Na czym polega problem z 16-tką? Jest upór drogowów oraz miejscowych ekologów.
Ci pierwsi chcą prowadzić trasę w korytarzu mikołajskim, czyli blisko istniejacej drogi.
Ci drudzy chcą, by zbudowac trase pomiędzy Ełkiem, a Mrągowem przez Węgorzewo i żadnej innej opcji nie przewidują.
Obie strony nie mają racji.

Myśle, że jest kompromis, który zadowoli wszystkich. To wariant omijajacy Śniardwy od północy. Z map Natura 2000 dostępnych w MŚ wynika, że obszarów chronionych tam nie ma. Oczywiście wszędzie się wejdzie w jakąs przyrodę, ale raczej nie podzielałbym opinii pana byłego Szyszki, że "wszędzie gdziebyśmy nie zbudowali drogi, będzie tak samo cenna przyroda".

Względy prawne nie pozwalają na poprowadzenie inwestycji jeśli zniszczyłaby ona siedliska Natura 2000. O ile są warianty alternatywne. W przypadku rozbudowy DK16 są takie warianty.

GDDKiA robi wciąż błedy. Być może potrzeba jeszcze kilku lat, by się nauczyli.
Mam nadzieję, że nauka będzie szła od ekologów. Tylko jeszcze musi być spełniony jeden warunek - rozsądek po jednaj i drugiej stronie.

Na razie piszę zbyt ogólnikowo, bo będę pisał polemikę z Worobcem do DŻ i nie chcę "wypstrzykac się" tutaj z argumentów. Nie moge też ujawniac tego, co napisał Worobiec do DŻ, bo to byłoby nieładnie.
Zachęcam wiec do kupienia styczniowego (lub lutowego) wydania Dzikiego Życia. Tam będzie wiecej konkretów i mam nadzieję, że wszystko stanie się jasne.
-
2008/12/18 15:08:42
Czy ktoś wie co z wetem Prezydenta RP do ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych? Wg porządku obrad rozpatrywanie weta miało być dziś na 1 miejscu: PiS, SDPL, demokraci mieli być przeciw, Lewica podobno się łamała.
Jeżeli weto zosatło odrzucone to uważam, że 18 grudnia 2008 stanie się najczarniejszym dniem dla polskiej przyrody w powojennej historii naszego kraju.
Teraz juz tylko oddać parki narodowe lasom państwowym i sprywatyzować lasy.
Proszę mi nie mówić, że ta ustawa nie szkodzi, bo o wszystkim decydują planym miejscowe, bo takich planów w miastach nie ma.
KONIEC POLSKIEJ PRZYRODY !!!
-
robert_c
2008/12/19 00:41:11
Nabazgrałem nieco wyżej:
Oj nie, drogi Adamie.
Jest powszechne "nie bo nie" na budowę dróg. Wynika to w dużej mierze z ideologii
"Tiry na tory a ludzi na rowery". Znam takich wielu.

I jak na zawołanie:
www.zw.com.pl/artykul/244829,317174_NSA_mowi__tak__dla_obwodnicy.html

Pawle. Dowiedziałes się czegoś w sprawie uchylenia tego weta?
Do moich uszów nie nie doszło. Być może teraz ważniejsze są pomostówki.