|
Blog > Komentarze do wpisu
Jelenie w trzcinach
Kolejne spotkanie zimowe w czasie narciarskich wycieczek. Dziś ze stadkiem jeleni.Łanie, cielaki i w środku młody byk. Z początku patrzyły się na mnie jakby były zdziwione. Może przez narty - mało kto tu jeździ, może przez maskujące ubranie. Patrzą i myślą; co to za dziwoląg? Przynajmniej wydaje się, że tak jest, bo taki mają zdziwiony wyraz pysków. Chyba pierwszy raz zobaczyły coś takiego jak człowiek na nartach i niezbyt są pewne co teraz trzeba zrobić. Dzięki temu miałem czas wyciągnąć aparat i zrobić zdjęcie. Czasami taki sposób na "dziwadło", pozwala podejść całkiem płochliwe zwierzęta. W końcu dotarło do nich, że człowiekiem na nartach to jednak człowiek i trzeba zwiewać co sił w nogach.
czwartek, 19 lutego 2009, adam.wajrak
Komentarze
2009/02/20 08:59:48
chłopcze jakie sarny? wcześniej lepiej sprawdzić niż się kompromitować
2009/02/20 11:28:37
@ a.mm
Prosze wiecej chodzic do lasu i sie przygladac. Sarenki to nie sa, a jelen to nie maz sarny, a koziol kozy;))) 2009/02/21 17:29:43
Ekhm... nie wyśmiewajmy się z niewiedzy innych, aczkolwiek pamiętam taką historię, którą zawsze opowiadam w takich sytuacjach : będąc w lato z chłopakiem w Rez. Pokazowym Żubrów (bynajmniej w celu kupienia podkoszulka, aczkolwiek miło patrzeć na te same zwierzęta, co u nich słychac itp) słyszałam komentarz starszego małżeństwa : tak, to koziorożec!! Popatrzyliśmy na siebie i wstrzymywaliśmy śmiech aż przeszli obok nas - nawet mnie to zastanowiło (bo ogólnie edukacja przyrodnicza mnie ciekawi) skąd ta świadomość, że to będzie akurat : koziorożec. Ja osobiście nie mogłam go widzieć, gdyż w Polsce go nie ma, ale to nic ;)
To stadko jeleni - dokładnie łań, moze i tam być jakiś byk znaczy samiec aczkolwiek ja podobne widzialam - bodajże 7 sztuk, idąc w stronę Dziedzinki w Rez. Ścisłym - były w tamtym stadku 3 młode - też dały się ładnie "złapać" i badały nas wzrokiem przez kilka minut. Prędzej jednak nie jest to zdziwienie Pana wyglądem w nartach, aczkolwiek rozeznanie kiedy najlpiej uciec - ostatnio mam do czynienia z mało płochliwymi zwierzętami aż dziw. Dla badaczy przyrody : sarna jest o wiele mniejsza : długośc max .1,2 m sarna, ok. 1,5-2,5 m jeleń szlachetny, daniel (gat.obcy) ok.1,7 m. No i inną mają buźkę ;) o porożu nie wspomnę. Jeszcze mam pytanie : gdzie Pan był, ze je "złapał" na tych nartach? Pozdrawiam! 2009/02/23 10:24:42
W dobie internetu i Wikipedii można w kilka sekund coś sprawdzić zanim zacznie się pisać głupoty.
Problem tylko, że nie zawsze się chce sprawdzać. 2009/03/04 13:50:17
Panie Adamie, pytanie trochę związane z tematem, a trochę nie: Jak obecnie wyglądają warunki śniegowe w Puszczy z punktu widzenia narciarza? Czy jest jeszcze śnieg? Albo konkretnie czy w najbliższy łikend i początek przyszłego tygodnia, sobota (7.03) - wtorek (10.03), byłaby jeszcze możliwość na jakiś kilkudniowy "przelot" na nartach przez Puszczę? Byłbym wdzięczny za info :).
-- Pzdr, Paweł S. 2009/03/26 15:28:45
Prowadzałem kiedyś wycieczki (pracowałem jako przewodnik turystyczny i pilot wycieczek). Bywałem także z grupami w Rezerwacie Pokazowym (na dziko trudno rozwrzeszczanej grupie dzieciaków pokzać żywe zwierze). Standardem był, że wszyscy się dziwili że sarna to nie żona jelenia. Łącznie z paniami od bilogii.
2010/01/04 19:25:10
Ja takze mam "wlasna" sarne z dwojka mlodych.W maju urodzily sie trzy male,do konca sierpnia prawie codziennie sie pojawialy.Przychodzily na jablka i gruszki pod same okna domu.Jak sie nauczyly tak do tej pory niekiedy jeszcze przychodza.Jednak od pazdziernika sa juz tylko dwa male.Podejrzewamy,ze ten najslabszy i najmniejszy zostal upolowany przez mieszkajace w poblizu lisy,albo ustrzelony przez mysliwych(wrzesien jest miesiacem polowan na koziolki i slabe sztuki).Mamy takze w pobliskim lasku rodzine borsukow(ktore w letnia noc wiele razy przychodza pod taras).Natomiast dzisiaj rano ,na sniedu wokolo domu zobaczylam slady kuny.Niech nikt nie mysli ,ze mieszkamy w puszczy.Mieszkamy zwyczajne w malej osadzie pod duzym miastem.Ale kazdy docenia to co ma za oknem.Serdeczne pozdrowienia znad Walensee Barbara. PS U nas lezy troszeczke sniegu,ale na narty trzeba jechac troche wyzej-jakies 1000m npm.
|
|
chyba ktos kogos probuje zrobic w jelenia