Blog > Komentarze do wpisu
Wiosenny obrazek

Nie pisałem, bo biegałem z aparatem. A w Puszczy cała masa ciekawych zwierzaków, nawet tuż po wyjściu z domu można zobaczyć takie obrazki. Czyli pasiemy się.

Choć nie wiem czy w wypadku bociana można napisać, że się pasie razem z żubrami?

Kicz przyrodniczy to jest z pewnością, choć takie "kicze" najbardziej cieszą

wtorek, 28 kwietnia 2009, adam.wajrak
Komentarze
2009/04/28 17:33:59
Kiczem zapewne był też nalot bocianów podczas imprezy na zlocie RP w Słońsku. Nad Placem Zamkowym w pewnym momencie pojawiło się ich kilkanaście! Trochę żałuję, że nie zdobyłem z tej okazji żadnej fotografii.
Podobnym kiczem byłby widok spacerującego ostrygojada obok wysiadującej jaja gęgawy. Co tu ukrywać, kocham takie kicze!
A batalionów, to było chyba setki. I to wszystko z jednej tylko ścieżki...
-
2009/05/04 12:32:31
przy żubrze... jak w reklamie!
-
2009/05/19 09:06:24
To jest Polska Fikcja

Ekologia to nie styl bycia

Pewien sposób na życie i własną tożsamość. Jak ekologia nas wciąga. Najczęściej zaczynamy zastanawiać się nad tzw: zdrową żywnością,zdrowe jedzenie to podstawa dobrego samopoczucia, potem szukasz produktów z bio-certyfikatem.
Gdy nadchodzi sezon, częściej wsiadamy na rowerek, wytargany z piwnicy to wszystko oczywiście robimy dla zdrówka i oszczędności, zaczynamy częściej zakręcać kran, najpierw z ciepłą wodą, a myjąc zęby zimna nie leje się ciurkiem. Jesteś prawie ekologiczny, dodaj do tego ubrania z naturalnych tkanin, głównie z bawełny delikatne i miłe dla skóry oraz oczywiście dla środowiska. Kolejnym bardzo istotnym etapem bycie ekologicznym jest segregacja naszych domowych śmieci, z tym zapewne większość ma pewien problem.
Kiedyś będziesz musiał iść do pojemników (na szkło, papier, plastiki, itp.) dwieście czy trzysta metrów, zrób to z ochotą i uśmiechem. U niektórych lokatorów twojego bloku będzie budziło to zdumienie. Odpowiesz im, że robisz to dla ruchu (oczywiście twojego zdrowia), popierasz recykling, bo to przynosi oszczędności i chroni środowisko oraz dajesz dobry przykład innym, zwłaszcza młodzieży i nie masz nic przeciwko temu, aby jeszcze ktoś na tym zarobił.
Kiedyś jednak zauważyłeś jak ekipa opróżniała to co zostało przez ciebie i innych bohaterów poselekcjonowane wrzuca do jednego wspólnego pojemnika na samochodzie( kogiel, mogiel). Czy ci się przewidziało?, bo to brak sensu, po prostu głupota.
Od pewnego czasu zauważyłeś że w śmietniku twojego domu z pojemnikami "ogólnego zastosowania" wstawiono nowiutkie pojemniki na odpady selekcjonowane. I co widzisz? Puste,a obok nie złożone pudła tekturowe, lub wrzucane do pojemników "ogólnych", które szybko się zapychają, podobnie sterty gazet - zamiast do pojemników do tego przeznaczonych na makulaturę skotłowane są z odpadkami kuchennymi i innymi śmieciami.
Jak widać, dla wielu podstawowy styl życia sprowadza się do "bez wysiłku, byle jak, i wszystkich gdzieś". I jak tu zostać prawdziwym bohaterem, ratującym środowisko nas otaczające.



Ecoportal.pl, Julian Z Pankiewicz


-
2009/05/24 13:50:09
Gdzie dokładnie było obozowisko obrońców Doliny Rospudy, przy leśniczówce Topiłówka w pobliżu płn. części jeziora Necko?
-
2009/06/08 19:42:37
widok z cala pewnoscia nie jest kiczowaty lecz nazwalabym go unikatowym
tylko pozazdroscic...
-
2009/06/23 19:26:42
Czy kiczowaty czy nie, to na pewno warty zobaczenia. Tak rzadko na codzień spotykamy się z naturą. Chociaż i tak w Polsce nadal nie jest z tym źle.
-
2009/06/30 17:43:05
Lada chwila (oby) powiększą park trzykrotnie, a taki przyrodnik jak AW milczy?
-
2009/07/03 08:35:31
park może i powiększą, ale co z tego?
Białowieża niby ma ambicje na reklamę i światowy rozgłos, nawet na www.new7wonders.com pojawiła się Puszcza Białowieska na liście kandydatów.
Tymczasem...
Muzeum Przyrodnicze nie jest zupełnie przygotowane na zagranicznych gości!

Zamiast zakupić durne MP3 i nagrać w kilku językach to, o czym opowiada oprowadzająca po muzeum przewodniczka, każe im się klikać na dotykowych monitorach i sobie czytać suche informacje. Nie ma czasu obejrzeć eksponatów, bo już reszta przesuwa się dalej.

Po prostu prowincja!!!

Nawet w recepcji muzeum brak informacji (napisów!) w obcych językach nie wspominając o ludzkich umiejętnościach.

Na górze muzeum jest lornetka. Można wrzucić monetę, żeby pooglądać okolicę, ale nie można, bo nie działa. To właściwie największa frajda dla dzieciaków. ale dzieci w żaden sposób, nawet z pomocą rodziców, nie mogą sobie popatrzeć.
Za to ceny w restauracji na dole zaiste międzynarodowe...
-
2009/07/20 08:44:06
Piekny kicz , chociaż moje fotki bocianów przy afrykańskich wodopojach to tez miłe wspomnienie pozdrawiam T
-
2009/07/24 10:18:18
Głośno ostatnio o powiększeniu Białowieskiego Parku Narodowego. Nie wiem jednak czy być za czy przeciw. Fascynuje mnie Puszcza Białowieska i staram się przynajmniej raz w roku spędzić w niej parę dni. Oczywiście park i parkowe przepisy ją ochronią, ale i zamkną przede mną. Teraz mogę obie swobodnie wędrować po gospodarczej części puszczy. Przedzierać się przez ostępy nad Narewką, słuchać jeleni w Przewłoce itp itd. Chodzić sobie gdzie tam gdzie mi się zachce. Obawiam się że w parku to moje swobodne kręcenie się puszczy będzie niemożliwe. Trudno poczuć puszczę bez możliwości zejścia ze szlaku. Wiem, wiem, czysty egoizm, ale cóż poradzić, że nie chcę aby odbierano mi moją puszczę, która jest poza szlakiem, poza drogą czy ścieżką. Nich mnie ktoś uspokoi, że park narodowy zatrzyma pilarzy, a mi nadal pozwoli na swobodne poruszanie się po puszczy.
-
2009/07/24 20:53:50
Zachęcam do popierania koncepcji powiększenia BPN i jeśli naprawdę kochasz Puszczę Białowieską myślę, że decyzja o powiekszeniu ochroną (nie tylko mam tu na myśli ochronę ścisłą) nie powinna być przeszkodą w Twoim poznawaniu Puszczy. Zachęcam też do odpowiedniej ku temu literaturze (wielu ludzi się tym trudzi w sporze o zachowanie Natury Dzikiej Puszczy Białowieskiej np. prof Gutowski, dr Andrzej Bobiec, prof Ludwik Tomiałojć :) - wystarczy wygooglować. Jeśli chcesz bez przeszkód pochodzić to idź na Obszar Ochrony Hwoźna (na pn od Obszaru Ochrony Ścisłej BPN). Warto zobaczyć!! :)
"Trudno poczuć puszczę bez możliwości zejścia ze szlaku."
Można a nawet trzeba nie schodzić ze szlaku! Z całym szacunkiem : Pomnóż to co robisz razy ilośc turystów, którzy też by tak zrobili (a pewno robią jak w TPN) to nie będzie co oglądać i czego odczuwać... :/

Pozdrawiam!!
-
2009/07/26 21:57:37
Masz piękną dusze, piękne życie... czy nie doskwiera Ci czasami samotność?
-
2009/08/01 14:40:31
Panie Adamie,
przeczytałam wczoraj informację, że w okolicy Tykocina (miejscowości Saniki, Sawino, Bagienki) ok. 300 ha gruntu ma być przejęte pod budowę lotniska dla Białegostoku.
Bywałam w tym rejonie na wakacjach - uważam, że jest to piękny, ekologiczny teren, mleczne zagłębie. Decyzja - w mojej ocenie- jest niemądra.
Co Pan o tym myśli?
Pozdrawiam
murowanna
-
2009/08/06 12:04:22
hej Wajraku!
pisze do ciebie z okolic świdnika - wiesz to tu gdzie twój znajomy ekolog doprowadził do eksterminacji siedliska susłów perełkowanych...
wiem że jesteś zajety Mazurami
ale może byś coś skrobnął o wyworzeniu smieci i trawy do lasu
bo wiesz twoi redakcyjni koledzy uważają że las to dobre miejsce dla skoszonej trawy i plastkiowych butelek...
ba sadza też ze nie powinni mieć podpisanej umowy ze śmieciarzami
chcesz linka?
-
2009/08/06 19:37:48
nieco zostawiłeś tego bloga...
cóż...
-
2009/09/16 11:15:27
Panie Adamie oraz Szanowni Bywalcy bloga i Dyskutanci,
Po pierwsze tłumaczę się, że piszę tu, ponieważ żadne inne miejsce na omówienie sprawy, o której poniżej, nie przychodzi mi do głowy. Ale liczę na to, że coś wymyślimy razem.
Otóż nie daje mi spokoju problem segregacji śmieci. Cały czas myślę, co musiałoby się stać, aby segregacja śmieci stała się nie tylko fikcją i nie tylko rozwiązaniem na papierze, oraz co musiałoby się stać, aby dotyczyła absolutnie wszystkich w Polsce, a nie tylko tych kilku osób, które korzystają z pojemników do segregacji. Wiem, że to jest bardzo kulawa sprawa i że to orka na ugorze, ale przecież kiedyś ten pierwszy krok musi zostać zrobiony. Skoro udało się z Rospudą może i z tym się uda choćby z a c z ą ć za naszego życia rozwiązywać ten problem.
W jednym z krajów, w którym byłam sprawa była rozwiązana tak, że przy osiedlu, na którym mieszkałam była malutka przetwórnia śmieci, stała niedaleko wjazdu na osiedle i była zupełnie nieupierdliwa. Na osiedlu nie było śmietników a mieszkańcy jadąc np. do pracy zawozili po drodze worki ze śmieciami wprost do tej przetwórni. Śmieci segregowane odbierane były tam za darmo, płaciło się natomiast za śmieci nie segregowane. Jest oczywiste, że czynnik finansowy sprzyjał czystości. (Poza tym nie płaciło się np. za śmieci niesegregowalne w postaci zużytych pieluch, aby nie zniechęcać społeczeństwa do prokreacji ;-)). Niestety teraz już nie pamiętam czy tam na miejscu odbywała się utylizacja tego, czego nie dało się przepchać do recyklingu, natomiast pamiętam, że gdyby mi koleżanka, do której tam pojechałam, nie pokazała budynku i nie wyjaśniła, jak to działa, to ja bym nawet nie zwróciła na niego uwagi, z czego jasno wynika, że nie było smrodu, nie było dymu i zanieczyszczeń itd. Budynek nie był też szczególnie duży (no ale i osiedle nie było duże).
Wiem, że w Polsce to na razie nieosiągalne, ale musi być przecież coś innego osiągalne tymczasem.
Mieszkam w dużym mieście i przy moim oraz sąsiednich blokach (w sumie przy uliczce liczącej kilkaset metrów) stoi w sumie 5 śmietników, z czego w każdym 3 pojemniki, oraz dodatkowo na końcu uliczki stoją kosze do segregacji śmieci. Przecież to powinno być tak, że w śmietnikach dwa pojemniki powinny być na śmieci do recyklingu a jeden na inne śmieci (wiem po sobie, odkąd zaczęłam segregować śmieci, że nadających się do segregacji jest co najmniej dwa razy więcej). Gdyby np. przywalić wysokie opłaty za wywóz śmieci nienadających się do segregacji a segregowane odbierać za opłatą symboliczną lub za darmo (a potem oczywiście recyklingować) to mógłby być impuls dla zwykłych ludzi, którzy na co dzień segregację mają w tyle. Pytanie, kto wywoziłby te śmieci i recyklingował? Jak wygląda opłacalność recyklingu (założywszy masową skalę zjawiska?). Ile dodatkowych przetwórni śmieci byłoby potrzebnych? Jakie byłyby koszty ich wybudowania? Jak ta sprawa wyglądałby na wsi?
Wiem, że ludzie musieliby się nauczyć i przyzwyczaić, ale wierzę, że czynnik finansowy zmotywowałby ich do tego.
Zacznijmy przynajmniej dyskutować i myśleć nad możliwymi rozwiązaniami, bo wcześniej czy później i tak nas to czeka. A jeśli coś chcemy zmienić to musimy sami się tym zająć.
Proszę podzielcie się pomysłami i uwagami. Z góry dzięki.
PS Dawno nie było nowego wpisu na blogu.
-
2009/09/20 11:05:49
tyle się dzieje w puszczy a blok porzucony...
-
2009/10/04 00:16:25
ja za pierwszym razem w Hajnówce o mało co kolizji nie spowodowałem na rondzie przy CPNie jak zobaczyłem nagle "żubry" prawie wchodzące mi na drogę :)

pozdrowienia ze Skupowa ;)
-
2009/10/06 16:44:34
@indywidualistka

Nie do końca mogę się z Tobą zgodzić, moim zdaniem wiele osób chciało by recyklingować śmieci, ale po prostu nie ma ku temu warunków, a nie chęci. Sam mieszkam w dużym mieście i nie mam z tym problemów, bo kosze mieszczą się może 150 metrów ode mnie, natomiast moja mama, którą również namówiłem do recyklingu musi ze śmieciami jeździć autem kilka kilometrów, co mimo wszystko nie jest zbyt komfortowe i niewiele osób by się na to zdecydowało.

Mnie bardziej nurtuje problem elektrośmieci, non stop widzę stare monitory i inne badziewie u siebie na podwórku, mało jest informacji na ten temat i ludzie nie do końca wiedzą co z tym robić. Natrafiłem niedawno na stronę Elektrorady.pl - może przynajmniej młodsze pokolenie Polaków będzie się mogło edukować w tym zakresie.
-
2009/10/15 17:50:07
"Wajrak na tropie", film o plusczu świetny !!! Wreszcie coś ciekawego bo od żarłocznych lwów, rekinów itp na national g. czy innym animal p. można sie porzygać a głównie te stacje w TV wybieram. Czekam na kolejne odcinki, mam nadzieje ze to bedzie długi serial jak kiedyś występy Gucwińskich czy podróże z T. Halikiem. Pozdrawiam z Zagłębia.
-
2009/10/20 20:23:04
Witam wszystkich!

Pozwolę sobie również wyrazić opinię na temat autorskiego programu p.Adama. Plusy i minusy (które sam autor cyklu zauważył) :

+ świetny pomysł - POLSKA PRZYRODA - Popieram cały ten projekt, gdyż ludzie ogólnie edukacją czy samą wiedza przyrodniczą reprezentują (nie generalizując) strasznie niski poziom!! Łącznie z fachowcami (haha, znów lesnicy, koledzy), którzy mają gdzieś resztę natury a ich praca zawęża się do sztywnych ram własnych kompetencji ustalonych z góry (jak trybiki porównując)(!!)
- minus to troszeczkę mocno amatorska forma (nie chodzi mi o kamerę zaklejaną tasmą, bo tak sie czyni czesto w terenie) i za słaby (jak dla mnie, czuję niedosyt wiedzy) przekaz. Porównuję tu nie do giga produkcji Animal Planet o Afryce, Rafie Koralowej i innych, bo jak na warunki polskie jest w porzadku. Porównuję do dobrego, fachowego jak dla mnie (choć nie nadętego, luźnego w formie i przekazie) programu "Dzika Polska". Konfrontacja z fachowcami danej dziedziny (nie umniejszam wiedzy u p.Adama Wajraka) sprawiłaby może lepszy efekt dla kazdego - też bardziej zorientowanego w temacie,również dla tych mniejszych i większych "przyrodników".
Poczatki zawsze są trudne, mimo zastrzeżeń pewnych - 3mam kciuki!
To co miało być przekazane, p. Adam osiągnął - swoją pasją, "błyskiem w oku" na pewno zachęca do oglądania! Możliwe, że i ten program sprawi, że ludzie będą się orientować bardziej w rodzimych gatunkach (nie myląc łani z koziorożcem! :D)
Pozdrawiam!
-
2009/10/27 22:10:18
@milc23
"ludzie ogólnie edukacją czy samą wiedza przyrodniczą reprezentują (nie generalizując) strasznie niski poziom!" - hyh, a ja generalizując powiem, że to zazwyczaj nie jest wina "ludzi"... na moim przykładzie: oferowanie przez szkołę wiedzy z zakresu polskiej przyrody skończyło się wraz ze skończeniem przeze mnie podstawówki :) tj. było coś dziecinnego w chodzeniu po lesie i oglądanie mchu na drzewkach, rozpoznawania listków i ptaków czy zajmowaniem się śmieciami... więc w gimnazjum i liceum biologia to czysta teoria z zakresu komórek, kostek, chrząstek i genetyki :D samo w sobie dość ciekawe, ale czy wystarczające? no ale ok, wiadomo nie od dziś, że szkoła szczególnie ta "niższa" (jako opozycja do "wyższej") krótko mówiąc "szczęścia nie daje" bo i nie od tego jest. Ale co widzę w tv? no właśnie niewiele, wiem jak wygląda mega-egzotyczny zupełnie nietutejszy (:D) ptak z wysp takich-i-takich, ale nie wiem jak wygląda no, pluskający się obok w potoczku pluszcz. Prawda jest taka, że ciężko trafić w ogóle na film dokumentalny o europejskiej przyrodzie, a co dopiero polskiej (niedawno na tvp1 był program o kukułkach, a wcześniej też jakiś niemiecki o wróblach - świetnie się oglądało:)). Oprócz kilku (dosłownie) filmów z tvp, czasami można trafić na coś na planete. Zatem dostęp do wiedzy jest generalnie utrudniony... śmiem twierdzic, że widownia dokumentów z cyklu NG równie dobrze mogłaby się zainteresować filmami o Polsce, problem tylko w tym, że ich nie ma:)
Przechodząc do pointy - cieszę się, że poznałam pana pluszcza ^^ Nawet jeżeli odniosłam wrażenie pewnego chaosu w tym programie (taaa, za dużo wy-ę-ą-wanego cejrowskiego się naoglądałam:)) przejawiającego się tym, że pan Wajrak mówi "patrzcie tam", ale jedyne co widzimy to nadal jest pan Wajrak a nie to na co wskazuje :D
"nie chodzi mi o kamerę zaklejaną tasmą, bo tak sie czyni czesto w terenie" - w discoverowskich programach wszystko się teraz robi przed kamerą, więc pomyślałabym nawet, że pokazanie w ten sposób "kuchni" było zamierzone;)
"za słaby (jak dla mnie, czuję niedosyt wiedzy) przekaz" - ja myślę, że wiedza to jest w encyklopedii, a tutaj mieliśmy samo życie (a raczej jego fragment). Wiedzą wyciągniętą z tego odcinka będzie zatem to co wynieśliśmy z obserwacji pewnej sytuacji, teraz ludzie są odporni na dużą ilość suchej wiedzy, więc myślę, ze taka forma jest w stanie przyciągnąć szerszą widownię i pozostawić mi nadzieję, że audycja pozostanie w tvp na dłuższy czas, bo jak zejdzie przez oglądalność, to przysięgam, że przestaje płacić abonament:D


-
2009/10/28 12:28:57
Wiesz, akurat tym się troszkę zajmuję zawodowo i mam inne spektrum - osobiście uważam że można by program poprowadzić z wyższego "C" - nie przytłaczając wiedzą, ale jeśli biorąc pod uwagę 2 godzinny cykl o krokodylach a pół godziny Adama Wajraka to jest za dużo treści a za malo czasu. Zajmuję się ornitologią i stąd mój niedosyt. Wiem dobrze, że to jest pierwszy odcinek i był naprawdę ciekawy (razem z tymi wpadkami i jękami, że zimna woda - nie dziwię sie, niewielu by wytrzymało:)).

Co do edukacji, na uczelni przyrodniczej jest taki przedmiot, jednakże widać błędy własnie od przedszkoli - juz zostało napisane kilka publikacji na ten temat - jak nauczać i uwrażliwiać. Właśnie z tą wrażliwością jest problem teraz.
A. Wajrak stworzył nie tylko cykl by pokazać naszego rodzimego pluszcza, czy dalej Eskulapę i inne by wiedzieć (tak dużo jest w książkach, ale one są drogie, jest do nich słaby dostęp i nie czytają je ludzie, wolą może pisemka?) ale też uwrazliwiać i rozglądać się wokół. Osobiście dodam jeszcze, że wiedza z książek to może 40-50 % sukcesu. W przyrodzie znajomość praktyczna jest ważna i wazne są dobre wnioski na podstawie wiedzy innych, ale nie bójmy się własnych domysłów i hipotez.

Co do filmów u nas kręconych w Polsce - jest grupa ludzi, genialnych przyrodników, którzy gro swoich filmów kręci dla... Niemiec, Anglii... innych krajów. Pamiętam zdarzenie, że film o Biebrzy krecony przez niemieckich twórców, został dla ich telewizji, nie emitowany w Polsce. Jest ich masa... perełki niektóre się przedostają na wizję ale tu jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o sponsorów, kasę, ludzi. Na zachodzie to mają, u nas... to grzęźnie. Kilka filmów przez naście lat i to puszczone raz w TVP. Zainteresowanie marne - oto efekt.
Życzę miłych obserwacji przed telewizorem a zwłaszcza na dworze :)
Pozdrawiam!
-
2009/10/28 21:58:48
"A. Wajrak stworzył nie tylko cykl by pokazać naszego rodzimego pluszcza, czy dalej Eskulapę i inne by wiedzieć (tak dużo jest w książkach, ale one są drogie, jest do nich słaby dostęp i nie czytają je ludzie, wolą może pisemka?) ale też uwrazliwiać i rozglądać się wokół." - i właśnie dlatego myślę, że taka lżejsza i wręcz "przygodowa" forma (np. w dzisiejszym odcinku o żuberkach:)) jest dla tego zwykłego "rozglądania się wokół" najlepsza. Jeżeli na tym etapie ktoś się w temat wciągnie, to nie straszne mu będą ceny książek. Tak na marginesie ja sama nie wiem kiedy się wciągnęłam, wydaje mi się, że zawsze byłam "wciągnięta", więc nie wiem czy to zainteresowanie jest przyrodzone czy nabyte hehe, w każdym razie w moim przypadku edukacja po podstawówce między innymi zawaliła dla mnie tę tematykę, także odstawiłam ją na ładnych parę lat, aczkolwiek podkreślam "między innymi" :) naprawdę mi żal, że w procesie edukacji nie kontynuuje się tego co się zaczyna w kwestii przyrody w przedszkolach (oczywiście na odpowiednio wyższym poziomie :p), wtedy z lekcji biologii nawet najwięksi olewatorzy coś by wynieśli (np. odróżnialiby kawkę od gawrona na trawniku przed domem:)) i myślę, że to, że można swoją wiedzę automatycznie sprawdzać w praktyce (na trawniku:)) przyciągnęłoby do kontynuowania nauki np. na wyższych uczelniach. No ale tym to się musi pani minister Hall zająć hehe, najważniejsze, że dzięki takim programom jak "Wajrak na tropie" polska przyroda wychodzi z undergroundu ;)
-
2009/11/08 19:41:16
Leewus, może i masz rację. Mnie bez żadnych trudności udało się przekonać trzy osoby do segregowania śmieci. Może to i niewiele, ale gdyby powiedzmy każda ze stu osób zachęciła 3 inne osoby to już zawsze coś. Ja jednak o "swoje" dzwony musiałam powalczyć. Ni stąd ni zowąd zniknęły. Napisałam do MPO i obiecali postawić je znowu, po czym postawili tylko dzwon na papier i chyba szkło kolorowe, ale po moich kolejnych listach postawili w końcu wszystkie pojemniki. Wcale tych listów z mojej strony nie było tak dużo i muszę przyznać, że moje prośby o powrót pojemników spełnili bez problemu, tylko że trochę to potrwało. Może trzeba się upominać?
A co do programu telewizyjnego - pamiętacie "Zwierzyniec"?
pozdrawiam
INDIwidualistka
-
2009/11/23 14:38:43
Panie Adamie!Oglądałem w tvp2 Pana programy"Wajrak na tropie" i cieszę się że nareszcie mogę oglądać program o naszej rodzimej, polskiej przyrodzie.Póki co jedynym programem który traktuje w sposób przynajmniej dla mnie ciekawy właśnie o naszej przyrodzie jest "100 tysięcy bocianów", który oglądam zawsze w niedzielę wcześnie rano też na tvp2.Mam taką sugestię aby jeśli to możliwe zrobił Pan filmy o naszych zwykłych, pospolitych zwierzakach(wróble, wiewiórki, jeże!,łasice i inne), które często mieszkają blisko nas a tak naprawdę i mało je widujemy i niewiele o nich wiemy prócz tego co ewentualnie wyczytamy w książkach.
Pozdrawiam!
-
2009/12/06 14:09:06
Czy ja dobrze rozumiem? Nowicki- ten, który chciał rozszerzyć BPN podał się do dymisji...?
-
2009/12/16 13:57:45
fajne zdjęcie, odwarzny bocian :)
-
2010/01/07 12:33:20
Może autor bloga odniesie się do planów budowy wielkiej fabryki IKEI przy Puszczy Białowieskiej. Przecież to będzie ogromny odbiorca drewna z terenów puszczy. Wybudowanie tej fabryki zablokuje rozszerzenie parku i zwiększy pozyskanie tak po polskiej jak i białoruskiej stronie.
-
2010/03/03 16:56:20
Znany dziennikarz chwalił w artykułach ministra. Wyceniono jego pracę na 47,8 tys. zł! Płaciło ministerstwo
www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100303/REG02/504554697

Ciekawe, ile ten "ekolog" dostał za siedzenie na drzewkach w Rozpudzie i "bronienie" wróbli i komarów?
-
2010/04/03 12:49:38
Panie Adamie, my wiemy,że nie jest Pan wielbłądem! Proszę dalej tak trzymać! Wiem ,że świata całego nie zbawimy, ale mam czasami wrażenie ,że w tym kraju nad Wisłą niewiele osób obchodzi nasze naturalne środowisko. Proszę nas wspierać, bo do kogo będziemy pisać o bezmyślnym wycinaniu drzew przy drodze, o tzw.higienicznym przycinaniu drzew liściastych, gdzie się zostawia jedynie kikuty (może uschną bez zezwolenia a na pewno będą miały mało liści do sprzątania -np.na trasie Kraków-Tarnów przed Dębnem - skandal), i o wielu jeszcze innych ważnych dla nas sprawach.!?