|
Blog > Komentarze do wpisu
Zwolnijcie!!!
Wielu z Was będzie jechać do rodziny na święta. Może na drogach, które przechodzą przez bagna lub łąki zobaczycie coś co przypomina zeschłe liście. Ale to nie są liście. Tylko wędrujące do swoich miejsc rozrodu żaby i ropuchy. Niestety w większości takich miejsc nie ma specjalnych przepustów, które umożliwiałyby im bezpieczne przejście przez drogę.
![]() Wystarczy zwolnić, by wiele z nich wyminąć i ocalić ![]() czwartek, 01 kwietnia 2010, adam.wajrak
Komentarze
krogulec14
2010/04/02 16:08:27
Apel piękny. Oby ktoś posłuchał...
2010/04/02 19:20:05
Może przy okazji zginie też mniej dwunożnych użytkowników poboczy i dróg
2010/04/03 11:10:29
Wajrak ! Chyba jesteś totalnie odmóżdżony ! Oczywiscie można zwolnić, żeby nie przejechać żaby ! Można także wyminąc ją poślizgiem kontrolowanym, a potem drugim powrócić na prawy pas drogi i zdążyć przed Tirem z naprzeciwka !
A gdyby jeszcze trochę zwolnić, to byśmy nie przejechali trzech żuczków i siedmiu mrówek, a potem jeszcze bardziej wyluzować i ominąć 1000 ameb - pantofelków ! Masz Pan jeszcze więcej takich genialnych pomysłow ??????? Może nie spuszczać wody w klopie, żeby biedne tasiemce nie odpłynęły do Wisły ? 2010/04/03 12:02:19
@rwakulszowa
Panu zycze by Pan zwolnil i sie nie zabil, albo nie zabil kogos. 2010/04/04 11:33:48
motywy zacne, acz wątpię czy możliwe do spełnienia. raczej nie orientuję się w realiach drogowych, ale wydaje mi się, że wypatrywanie żab na szosie może jednak sprowadzać zagrożenie na innych uczestników, po za tym to taka walka z wiatrakami raczej.
już prędzej obstawał bym nad odgrodzeniem szos od terenów leśnych jakąś siatką, choćby 15 centymetrową- jeże i żaby i inne małe stoworzonka mógłby ominąć holocaust na drogach:) 2010/04/04 11:57:44
Takie urzadzenia robi sie glownie na duzych drogach. Mi chodzi o male lokalne drogi, takie jak laczace wsie w Puszczy, tu nie terzeba pedzic 100 na godzine. Mozna jechac 60 i spokojnie zobaczyc zabe, jeza, kure lub czlowieka
2010/04/06 09:24:25
Dokładnie tak jak Adam.Wajrak pisze dotyczy to głównie małych dróg lokalnych o małym natężeniu ruchu, po których jedzie się góra 60 km/h. Przy tej prędkości łatwo wypatrzeć kopulujące na drodze ropuchy, przechodzące żaby i wyminąć je lekko zmieniając tor jazdy (bez karkołomnych wiraży). Swoją drogą zastanawia się, czy w miejscach natężonego "ruchu" płazów na terenach parków krajobrazowych, pracownicy tej instytucji nie powinni organizować takich akcji ochronnych w okresie wiosennym.
2010/04/13 18:14:29
A może Pan Adam umieściłby czarną wstążkę w logo? Jakoś tak wypada, choć nie jest to Mazowiecki czy Frasyniuk, prawda?
2010/04/27 03:19:46
Szanowny Panie Andrzeju,
Zbliża się PRAWDZIWA, nie ta kalendarzowa wiosna wielkimi krokami oraz oczywiście lato. Kiedyś na myśl o wiośnie paraliżowły mnie myśli związane z wypalaniem traw w Polsce. Zresztą nie tylko traw, ale czegokolwiek co jest suche. To była plaga, powiedzmy sobie szczerze. Ostatnio jakby trochę mniej, Jest to związane prawdopodobnie z ogromnymi karami nakładanymi na wypalaczy. Tak jak nigdy nie brakowało wypalaczy, złodzieji i bandytów, bez względu na kary, tak teraz nie brakuje. Jednakże część wypalaczy, tych nieświadomych odpada, bo po prostu się boją, a może i później zaczną myśleć. Pozostają piromani i całkowici kretyni. Ale ci zawsze byli, są i będą. To jest garstka, w gruncie rzeczy nieszkodliwa dla ogółu przyrody polskiej, choć nieobojętna. Ale uważam, iż nad polską przyrodą pojawiło się znacznie gorsze zło od wypalania traw. Zło trudniejsze do przezwyciężenia, gdyż ma poparcie medialno-polityczne. Są to quady. Zaczyna się sezon i zaczną się jazdy. Pomimo jakichś tam obostrzeń prawnych nie ma co liczyć na zmniejszenie skali tego zjawiska. Potrzebny jest medialny atak na tych barbarzyńców. Na stacje telewizyjne nie ma co na razie liczyć, na policję (z własnych doświadczeń) też nie, straż leśna z jednym samochodem na nadleśnictwo też za bardzo nie ma szans. Panie Adamie proszę Pana aby coś Pan napisał na łamach GW dotyczącego quadów i crossów, rozjeżdżających nasze lasy. Oczywiście nie wpłynie to na zmianę prawa, ale ludzi, którzy mają tego dosyć jest wiele i na pewno to zauważą Panie Adamie, od paru lat spędzam wakacje poza granicami Polski, gdyż nie chcę oglądąć degeneracji przyrody naszej ojczyzny. Coś co kiedyś wydawało mi się kiczem, np. Alpy, teraz wydają mi się odskocznią od polskiej quadowo-komercyjnej rzeczywistości. Kiedyś jechało się w Beskidy aby zaczerpnąć świeżego powietrza i ciszy. Dziś od Beskidów jak najdalej. Tam się czują dobrze quadowcy i politycy na wakacjach. Do czego to doszło, aby w góry jeździć w Alpy. Żaden prawdziwy miłośnik gór nie będzie maszerował dziś Orlą Percią w sezonie, bo to się mija z prawdziwym celem poznawania przyrody. Ale nie o tym mowa. Pojedziemy sobie z żoną w Pireneje albo na Bałkany. Chodzi o te nieszczęsne quady. Panie Adamie, trzeba coś z tym zrobić, gdyż w przeciwnym razie niewiele zostanie z naszych lasów i łąk. Przy tym Rospuda, choć uratowana i tam quady nie wjadą, gdyż się utopią, to pikuś. Pozdrawiam Paweł Krzyżanowski 2010/05/24 11:14:31
Witam,
Przyłączę się do apelu antypolityka1, niestety quady coraz śmielej wjeżdżają do Puszczy Białowieskiej, przedwczoraj (22 maja 2010 r.) widziałem dwa ciężkie quady wjeżdżające do Puszczy w rejonie wsi Witowo, Piaski, Jakubowo (południowa część). Wezwana Straż Graniczna - zareagowała bardzo szybko (w sumie duże brawa za reakcję) - nie znalazła już ich kierowców. Jeżeli to zjawisko nie zostanie powstrzymane, nic nie uchroni Puszczy przed inwazją quadów - byłem ostatnimi czasy w Jurze i widziałem co się tam dzieje, generalnie zgroza. Walce z tym zjawiskiem nie pomaga fakt, że Policja (lub inne odpowiednie służby) nie do końca umieją korzystać z instrumentów kontroli tych pojazdów, np. w zakresie emisji hałasu (podejrzewam, że nie posiadają również odpowiednich urządzeń do pomiaru hałasu). Po drugie, niestety nakładane mandaty są bardzo niskie - użytkownicy quadów to często osoby zamożne, które moga sobie pozwolić na drogą zabawkę i mandat rzędu 100 zł nie robi na nich specjalnego wrażenia. W Jurze, po konieczności chowania się po krzakach z dziećmi na pieszym szlaku z Morska na Górę Zborów, spisałem numery jednego quadowca i poszedłem na komisariat - po jakimś czasie dostałem właśnie wiadomość, że ten dżentelmen dostał mandat 100 zł .... Zajmuje się Pan Puszczą nie od dziś, ma Pan w tej materii wyrobione nazwisko - czy mógłby Pan podjąć się podpisania/koordynacji/zdobycia podpisów organizacji ekologicznych pod listem do Ministerstwa Środowiska, dyrekcji BPN, Straży Leśnej, Straży Granicznej, etc. (może ma Pan inne pomysły co do adresata). Ja z kolei mogę podjąć się analizy obowiązujących przepisów, które mogłyby mieć zastosowanie i być wykorzystywane przez odpowiednie służby w celu zwalczania tego zjawiska. Jeżeli zdecydowane działania nie zostaną podjęte już teraz, Puszcza naprawdę zostanie rozjechana!!!! Jeżeli byłby Pan zainteresowany jakąś formą współpracy w tej kwestii, proszę o kontakt: ldoktor@o2.pl Pozdrawiam, ŁD PS: efekty wiosennej wycinki niestety widać na każdym kroku |
|