PiS Zebrał już 51 tys. podpisów mieszkańców Podlasia w sprawie referendum dotyczącego obwodnic Augustowa i jak się okazuje nie tylko tej obwodnicy. Pytania maja bowiem brzmieć:
1. Czy jesteś za budową obwodnicy Augustowa w ciągu drogi krajowej nr 8 na podstawie projektu uzgodnionego przez ministra środowiska i zatwierdzonego przez wojewodę podlaskiego?"
2. Czy jesteś za budową obwodnic Wasilkowa, Sztabina i innych miejscowości położonych w chronionych obszarach Natura 2000?
Jak się w nie wczytać to wychodzi, że odpowiedź na pierwsze ma zastąpić wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a drugie procedury takie jak rzetelne oceny oddziaływania na środowisko, których wymagają unijne dyrektywy. Tak naprawdę to PiS powinien się przestać krygować i zadać jedno proste pytanie:
- Czy jesteś za wystąpieniem Podlasia/Polski ze Wspólnoty Europejskiej?
Ale oczywiście PiS czegoś takiego nie zrobi, bo PiSowi awantura wokół obwodnicy potrzebna jest tylko, żeby wygrać lokalne wybory. Po to samo potrzeba jest też Platformie, która promuje się pod hasłem „Obwodnice nie Obietnice”. Sam Donald Tusk przyjechał do Augustowa, by zapewnić, że on też popiera prace nad obwodnicą i Polska powinna je kontynuować nie zważając na toczący się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości proces. Tusk miał powiedzieć, że zachód już drogi wybudował drogi i z nas chce teraz zrobić skansen, że mamy najwięcej Natury 2000 w Europie (choć każdy kto się tym zajmuje wie, że najmniej). Czyli gada to samo co PiS.
Może więc SLD czy też obecny LiD jest bardziej sensowne? To samo. Podlaskie SLD poubierało się w pomarańczowe wstążeczki i stoi murem za obwodnicą. O Samoobronie i LPR nie wspominam, bo przecież wiadomo. Żadna z partii, żaden z liderów nie powie, że może trzeba poddać się wyrokowi Trybunału, że trzeba się zastanowić nad innym projektem. I że jak się jest w Unii to trzeba się stosować do zasad. Nie powie, bo wie że ludzie nie lubią słuchać bolesnej prawdy.
Za to politycy mają inne fajne pomysły. Na przykład profesor i poseł europejski Barbara Kudrycka też z PO mówi w wywiadzie dla „Gazety”, że nawet jak Polska przegra to ewentualne kary mogą być nie aż tak strasznie dotkliwe w stosunku do kosztów, jakie trzeba będzie ponieść w przypadku nowej lokalizacji. - Należałoby przeprowadzić dokładny rachunek ekonomiczny - co bardziej nam się opłaca - wyjaśnia profesor Kudrycka. Równie dobrze można zachęcać kierowców do prowadzenia rachunku czy będzie im się opłacało zapłacić mandat.
To szaleństwo to wynik zbliżających się wyborów do zarządu województwa podlaskiego. Badania pokazują, że połowa mieszkańców regionu i to chyba ta, bardziej zdyscyplinowana połowa opowiada się za budową obwodnicy przez bagienna część Doliny Rospudy. Stawiam dolary przeciw orzechom, że gdybyśmy zbliżali się do wyborów ogólnokrajowych, to politycy gardłowali by inaczej, bo badania pokazują przewagę przeciwników tej inwestycji.
Dlaczego ja tak o tych politykach, wyborach no i PO zamiast o zwierzątkach. Bo głosowałem na PO. Bez przekonania. Na zasadzie mniejszego zła i trochę się musiałem zmuszać. Na szczęście dzięki Rospudzie już nie muszę. Mam problem z głowy. Nie będę jeleniem, choć to przecież miłe zwierze. Nie zrobi na mnie wrażenia szantaż - jak na nas nie zagłosujesz to przyjdą gorsi. Gorsi to znaczy co? Gorzej ubrani? Bardziej buraczani?
Na wybory lokalne, w maju pójdę. Wrzucę czystą kartę. I tak mam zamiar robić we wszystkich następnych wyborach, również krajowych, dopóki nie pojawi się jacyś mniej populistyczni politycy. A karty do referendum wymyślonego przez PiS nie wezmę. Wariactwu nie ma co robić frekwencji.

A to są jelenie, a dokładnie byki które widziałem niedawno i pomimo tego, że już pora nie zrzuciły jeszcze proża, czyli nie miały z głowy